Karolina Nowalska

adwokat

Specjalizuję się w sprawach z zakresu prawa autorskiego, ze szczególnym uwzględnieniem prawa fotografii oraz muzyki. Na co dzień prowadzę kancelarię adwokacką na olsztyńskiej Starówce.
[Więcej >>>]

Sklep z umowami

Ciche dni

Karolina Nowalska14 grudnia 20208 komentarzy

Cześć! Po blogu przetaczają się z wolna kuliste krzaczki, a zaglądające tu zbłąkane dusze wyglądem mogą przypominać Vincent’a, który przyjechał po Mię Wallace (Pulp Fiction – scena 1:15). Czuję się zobowiązana chociaż trochę usprawiedliwić ten stan rzeczy. 

Ten rok, jak dla większości zapewne z Was, był rokiem trudnym. U mnie niestety nie pod kątem zawodowym (bo z tym bym sobie jakoś poradziła), ale prywatnym (z tym dopiero staram się sobie radzić). Co roku jesień to u mnie najbardziej produktywny okres – pełen pomysłów i energii do działania. Ta jesień od poprzednich w tej kwestii nie odbiega.

Zaczęłam interesować się zupełnie inną dziedziną prawa, w której narazie jestem totalnym żółtodziobem, co szczerze powiedziawszy bywa frustrujące. Jednak poznanie nieznanego wzbudza u mnie ekscytację, której nie potrafię powstrzymać ani jej sobie odmówić.

Zawsze byłam ciekawa „wszystkiego”, tzn. lubiłam posiadać wiedzę, której zakres u mojego rozmówcy wzbudzał konsternację i skłaniał do zadania pytania: „a skąd ty to wiesz?”. 

Nowe zainteresowanie na pewno nie będzie skutkowało absolutnym zaniechaniem tematów prawnoautorskich. W dalszym ciągu podejmuję się spraw z tego zakresu (mam ich w toku kilkanaście), bo one nadal sprawiają mi przyjemność i satysfakcję. Poza tym jakaś krztyna potrzeby „poklepania po pleckach” zostaje zaspokojona przez np. takie opinie jak ta poniżej. Co jest nieprawdopodobnie budujące i po prostu sprawia radość.

Także, jeśli borykasz się z jakimś problemem prawnoautorskim – dzwoń lub pisz śmiało. Zawsze pomogę.

Podejmuję się czegoś nowego, bo taka już jestem („trochę zwariowana, ekscentryczna, nieprzewidywalna” – Weronika „Chłopaki nie płaczą”) 🙂 Nie mylcie tego również ze słomianym zapałem. Ja po prostu staram się być wszechstronna. Wszak to jedynie nowa dziedzina prawa, a nie porzucenie adwokatury i zajęcie się sprzedażą jabłek.

Pozostajemy w kontakcie Moi Drodzy. Take care!

 

Baba Fest – Prawo autorskie przy kawie

Karolina Nowalska24 września 20202 komentarze

10. Olsztyński Festiwal Rozwoju i Inspiracji – Baba Fest! Jest mi naprawdę niezwykle miło, że również i w tym roku będę mogła prowadzić spotkanie na temat prawa autorskiego.

Bilety rozchodzą się jak świeżutkie bułeczki, także spieszcie się Moi Drodzy z rezerwacjami. Do wyboru macie mnóstwo przeróżnych spotkań i warsztatów. Moje odbywa się w ramach cyklu „Coś więcej niż praca”. Dochód ze sprzedaży wejściówek zasila konto Fundacji Mam Marzenie.

Przebieg spotkania zaplanowałam mniej więcej w ten sposób:

1. A komu to potrzebne? Czyli kilka słów wstępu na temat prawa autorskiego.
2. Czy jestem twórcą a to co tworzę to utwór korzystający z ochrony prawnoautorskiej?
3. Czy to jeszcze inspiracja czy już dzieło zależne?
4. Prawo cytatu – to wcale nie takie proste.
5. Prawo panoramy – czy budynki mają „wizerunek” w sensie prawnym?
6. Domena publiczna i licencje Creative Commons.
7. Ochrona wizerunku.
8. Prawa autorskie majątkowe i osobiste. Które są niezbywalne a którymi rozporządzam i w jaki sposób mogę to zrobić?
9. Naruszenie praw autorskich – czy już otwierać szampana?

Wszystkich locals’ów i nie tylko zapraszam serdecznie!

Link do zapisów na Prawo autorskie przy kawie.

Link do zapisów na pozostałe spotkania i warsztaty.

Czy właśnie powstało narzędzie, które pomoże w walce z niefrasobliwymi użytkownikami Twojej twórczości? Na to wygląda. Przynajmniej mam taką nadzieję. Od dzisiaj na Facebooku działa tzw. Rights Manager czyli menedżer praw autorskich.

Co należy zrobić, aby uzyskać dostęp do tego narzędzia? Wejdź na stronę i kliknij „apply now”. Następnie wystarczy podać Facebookowi kilka informacji w celu weryfikacji zgłoszenia. Informacje te obejmują m.in. częstotliwość publikacji treści oraz ich głównego twórcę. Narzędzie to jest póki co bezpłatne i takie ma pozostać.

Po rejestracji wystarczy dodać fotografie swojego autorstwa, a narzędzie za pomocą technologii dopasowywania obrazu ma znaleźć zdjęcia na Facebooku i Instagramie, które pasują do Twoich.

Pod tym linkiem odnajdziesz regulamin menedżera praw autorskich.

Działa? Koniecznie daj znać! 🙂

 

W związku z istniejącą w dalszym ciągu epidemią koronawirusa (która „zniknęła” tylko na trochę w czasie wyborów), od wczoraj w powiatach, gdzie wzrost zakażeń jest największy obowiązują dodatkowe obostrzenia. Zmianie uległ limit osób na weselach i innych uroczystościach rodzinnych.

Część powiatów została oznaczona kolorem czerwonym – tam limit zmniejszono do 50 osób, z wyjątkiem obsługi. Z kolei w innych powiatach, oznaczonych kolorem żółtym, limit uległ zmianie do 100 osób, z wyjątkiem obsługi.

 

Lista ta, według zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia, ma być poddawana bieżącej analizie i może być modyfikowana dwa razy w tygodniu.

Oto lista powiatów: (źródło)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wprowadzono też zmiany w odniesieniu do wydarzeń religijnych odbywających się w Kościołach. Pierwsza kolumna to „obecnie”, druga „strefa czerwona”,  a trzecia to „strefa żółta”.

 

Z czym to się wiąże? Ponownie z tematem zwrotu zadatków i zaistnienia siły wyższej. Sytuacja będzie o tyle bardziej skomplikowana, że bieżąca modyfikacja i wprowadzanie dodatkowych obostrzeń nawet dwa razy w tygodniu wywoła absolutny chaos prawny i organizacyjny w odniesieniu do uroczystości weselnych.

Jeśli tydzień przed weselem zostanie zmniejszony limit gości do 50 osób, a umowa obejmowała liczbę 150 osób, to czy wesele jest możliwe do organizacji czy zachodzi siła wyższa? A jeśli ten limit zostanie zmniejszony z dnia na dzień? Albo z miesięcznym wyprzedzeniem?

Oj… naprawdę łączę się z Wami w tej trudnej sytuacji i zachęcam tych z Was, którzy mają kłopot z dojściem do porozumienia z drugą stroną umowy o skorzystanie z mojej pomocy

Pozdrawiam serdecznie z podlaskiej samotni!

16 lipca 2020 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie Schrems II, w którym stwierdził nieważność Tarczy Prywatności (Privacy Shield) umożliwiającej do tej pory transfer danych osobowych z UE do USA. TSUE w tym samym wyroku odniósł się również do stosowania standardowych klauzul umownych (SCC). Stwierdził, że ich stosowanie nadal jest możliwe, aczkolwiek do administratora danych lub podmiotu przetwarzającego należy sprawdzenie czy prawo państwa trzeciego zapewnia właściwą ochronę danych osobowych, a jeżeli tak nie jest, to podmioty te powinny wprowadzić dodatkowe zabezpieczenia lub w braku takiej możliwości zawiesić lub w ogóle zakończyć transfer danych do tego państwa. Głównie chodzi w tym przypadku o USA.

Na co dzień większość z nas stara się chronić własną prywatność i prywatność swoich klientów. Bulwersują Cię pewnie takie wiadomości jak ta, że ZUS podczas kontroli zwolnień lekarskich scrolluje fejsa w poszukiwaniu zdjęć z wakacji w okresie objętym L4. W USA natomiast legalne jest przekazywanie przez serwisy społecznościowe danych osobowych użytkowników sieci nie będących obywatelami amerykańskimi takim podmiotom jak NSA, FBI czy CIA.

Przechodząc do tzw. ad remu należałoby obecnie zastanowić się, czy ten wyrok TSUE ma wpływ na Twoją pracę.

Jak przypuszczam, większość z Was przetwarza dane osobowe swoich klientów na podstawie udzielonej przez nich zgody. I to nadal jest OK, z tym że obecnie (moim zdaniem) na Tobie jako administratorze danych osobowych spoczywa dodatkowy obowiązek poinformowania klienta o ryzyku, z jakim wiąże się ta zgoda. To znaczy – Twój klient powinien zostać poinformowany, że jego dane osobowe zostaną przekazane do państwa trzeciego, które nie zapewnia odpowiedniego stopnia ochrony danych. Ten obowiązek wynika (i wynikał) z art. 49 RODO, natomiast teraz wydaje mi się, że w obliczu wyroku w sprawie Schrems II przekazywanie danych do USA stało się ryzykowne, bowiem wprost stwierdzono, że państwo to nie zapewnia takich standardów ochrony danych osobowych jak unijne.

Zgoda nadal powinna być wyraźna, szczegółowa oraz świadoma – to się nie zmieniło. Jednak Twój klient powinien mieć świadomość ryzyka, jakie niesie za sobą udzielenie tej zgody.

Poza tym, część z Was korzysta zapewne z takich serwisów jak Smart Albums czy Smart Slides (oba są własnością Pixellu), PicTime, Shootproof, Fundy, AlbumWorks czy Pixieset, których serwery znajdują się w USA.

Do momentu opublikowania oficjalnego stanowiska EROD w sprawie wytycznych dotyczących stosowania SCC rozsądnym byłoby rozważenie skorzystania z serwisów rodzimych, jak np. Zalamo.

Zdaję sobie sprawę, że część z Was w głębokim poważaniu ma kwestie związane z ochroną danych osobowych… Tę część serdecznie pozdrawiam i upraszam o powstrzymanie się od wypowiedzi typu „a dajcie już spokój z tym RODO”. 🙂

Daleko jestem również od zajmowania jednoznacznego stanowiska w sprawie dotychczas stosowanych przez Was narzędzi pracy. Jako prawnik zalecam ostrożność i wskazuję na ryzyko w związku z omawianym wyrokiem TSUE. Co każdy z Was zrobi z tą informacją, to już zależy tylko i wyłącznie od Was 🙂

Dla bardziej dociekliwych polecam lekturę dokumentu opublikowanego przez EROD, gdzie znajdziecie odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.

Pozdrawiam z podlaskiej filii kancelarii na boso i szlafroku 🙂