Karolina Sawicka

adwokat

Specjalizuję się w sprawach z zakresu prawa autorskiego, ze szczególnym uwzględnieniem prawa fotografii oraz muzyki. Na co dzień prowadzę kancelarię adwokacką na olsztyńskiej Starówce.
[Więcej >>>]

Jest Mel Gibson, ale nie ma Pałacu

Karolina Sawicka10 listopada 2018Komentarze (0)

Newsem dnia jest spot PFN (Polskiej Fundacji Narodowej) z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Spot jest na językach wielu, ponieważ występuje w nim Mel Gibson, ale nie występuje w nim Pałac Kultury i Nauki. Spostrzegawczy internauci dojrzeli, że z panoramy Warszawy wycięto PKiN. Kilka godzin po wykryciu tego, bądź co bądź, zaskakującego braku, PFN wydało oświadczenie, które tłumaczy wszystko. Albo nic. 

Polska Fundacja Narodowa wydała oświadczenie o następującej treści:

Pragniemy wyjaśnić, że fakt usunięcia w jednym z ujęć Pałacu Kultury i Nauki to nie efekt naszej wizji artystycznej ale skutek praw autorskich, które chronią wizerunek samego Pałacu. Jednocześnie zwracamy się do Państwa z prośbą, o nieodwracalnie uwagi od wzniosłej atmosfery Święta 100. lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, oraz pozytywnego głównego wydźwięku okolicznościowego spotu.

Czy jednak to zapobiegawcze usunięcie PKiN ze spotu było uzasadnione?

Chyba nie za bardzo, a oto dlaczego:

Po pierwsze – w polskim porządku prawnym (i nie tylko) mamy tzw. prawo panoramy, które mówi o tym, że wolno rozpowszechniać utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku.

Po drugiewizerunek w sensie prawnym dotyczy człowieka. Budynki nie korzystają z ochrony wizerunku jako takiego. Ochronie natomiast może podlegać design budynku.

Po trzeciezakres ochrony znaku towarowego dotyczy tylko i wyłącznie wskazanych w zgłoszeniu towarów i usług oraz samego oznaczenia. W największym uproszczeniu rozumiem to w ten sposób, że fotografowanie zastrzeżonego znaku towarowego w postaci bryły budynku – ok, ale wybudowanie takiego samego budynku – nie ok.

Żeby nie było wątpliwości – Pałac Kultury i Nauki jest w rejestrze zastrzeżonych znaków towarowych (nr prawa wyłącznego 214232). Ochrona dotyczy np. identycznej grafiki, ale clou tkwi w tym, do czego ma nam to posłużyć. Jeśli do reklamy, w której zasugerujemy, że z Pałacem łączą nas jakieś bliższe stosunki gospodarcze, które mają zachęcić odbiorcę do skorzystania z naszych usług, to jest problem, ale jeśli miałoby to zostać wykorzystane w takim spocie, jak ten, o którym teraz mówimy, to nie ma zastrzeżeń.

Poza tym dochodzi tutaj jeszcze kwestia wygaśnięcia prawa do znaku towarowego, ale to zasygnalizował mi w rozmowie rzecznik patentowy Mikołaj Lech. Całą rozmowę możesz przeczytać we wpisie o fotografowaniu znaków towarowych, do czego zachęcam, ponieważ temat nie dość, że jest niezwykle ciekawy to jak widać na przedmiotowym przykładzie, wiedza na jego temat nie jest powszechna i wpadki typu „a lepiej wytnę, bo jeszcze do sądu podadzą” mogą zdarzać się każdemu… Choć nie każdemu wypada. 🙂

Tym akcentem kończę i popieram wniosek płynący z drugiej części oświadczenia PFN – nie straćmy z oczu prawdziwego znaczenia 100 – lecia odzyskania przez Polskę niepodległości i cieszmy się na tę okoliczność.

 

Pakiet light „RODO dla fotografa”

Karolina Sawicka07 listopada 2018Komentarze (0)

Obserwując wysyp literatury, szkoleń, pakietów i innych usług związanych z RODO myślałam, że to szaleństwo. Wiedziałam, że prędzej czy później muszę zająć się tą tematyką ze względu nie tylko na to, że dotyczy mnie jako przedsiębiorcy, który przetwarza dane osobowe, ale również dotyczy Ciebie. Kiedy kurz z RODO burzy nieco opadł, zaczęłam zgłębiać tę tematykę. I tak powstał pakiet light „RODO dla fotografa” 🙂

Pomyślałam więc, że ograniczę się do niezbędnego minimum. Nie dlatego, że kieruje mną opieszałość, ale dlatego, że po pierwsze chciałabym działać legalnie (kancelaria adwokacka, która nie działa zgodnie z prawem byłby to niezły blamaż, nie sądzisz?), a po drugie nie chciałabym spędzać nad tymi kwestiami więcej czasu niż muszę 🙂 I wiesz co? Chyba w nagrodę za taką postawę otrzymałam ofertę wdrażania RODO dla stowarzyszeń, fundacji i niewielkich przedsiębiorstw. I od teraz będę nieść (wozić właściwie) kaganek oświaty o RODO.

 

Przejdźmy zatem do konkretów: 

Co musisz zrobić aby Twoja działalność była na bieżąco pod kątem RODO?

 

Musisz zaopatrzyć się w następujące dokumenty:

  • dokument zawierający wypełnienie obowiązku informacyjnego wobec klientów indywidualnych,
  • rejestr czynności przetwarzania,
  • raport analizy ryzyka.

a następnie wykonywać za ich pomocą kilka czynności.

 

DOKUMENT Z OBOWIĄZKIEM INFORMACYJNYM

Tym dokumentem wypełniasz obowiązek informacyjny wobec podmiotów indywidualnych, których dane osobowe przetwarzasz jako administrator. Obejmuje ponad 2 strony i z uwagi właśnie na jego objętość nie zalecam wklejania treści tego dokumentu do zawieranych umów, ale sugeruję traktować go jako załącznik stanowiący ich integralną część. Gdybyś taką treść wkleił/a do umowy stałaby się ona, moim zdaniem, mniej czytelna, a być może również i mniej zrozumiała dla Twojego klienta.

podstawa prawna: art. 13 i 14 RODO

 

REJESTR CZYNNOŚCI PRZETWARZANIA 

Jako administrator danych osobowych musisz prowadzić rejestr czynności ich przetwarzania. Przepis nakładający ten obowiązek przewiduje wyłączenie wobec przedsiębiorców lub podmiotów zatrudniających mniej niż 250 osób, czyli zapewne byś się pod to wyłączenie kwalifikował/a, ale niestety jeśli przetwarzasz dane osobowe w sposób stały – tzn. nie sporadycznie – to ten obowiązek Ciebie dotyczy.

Rejestr powinien mieć formę pisemną, w tym może mieć formę elektroniczną.

podstawa prawna: art. 30 RODO

 

RAPORT ANALIZY RYZYKA

Jako administrator danych osobowych jesteś również zobowiązany do przeprowadzenia analizy ryzyka pojawienia się zagrożeń dla bezpiecznego przetwarzania danych osobowych oraz wdrożenia środków zmniejszających prawdopodobieństwo ich wystąpienia. Brzmi groźnie? Jeśliby zastanowić się nad tym na spokojnie, to wcale takie straszne nie jest.

Co więcej, raport ten można połączyć z rejestrem czynności przetwarzania, dodając po prostu w tabeli dwie dodatkowe kolumny.

podstawa prawna: art. 32 RODO

 

Dodatkowo, w niektórych sytuacjach będziesz musiał/a zadbać o zawarcie umowy powierzenia danych osobowych. Będzie to miało miejsce na przykład wtedy, gdy Twoją księgowość prowadzi zewnętrzna firma.

***

Te dokumenty są u mnie objęte jednym pakietem „RODO dla fotografa”. Jeśli jesteś nim zainteresowany/a – odezwij się do mnie poprzez formularz kontaktowy.

Chciałabym jeszcze raz wyraźnie podkreślić, że to co opisane powyżej to jedynie niewielka część dokumentacji RODO, jaką firma może wdrożyć. Jeśli to jednak nie zaspokaja Twoich potrzeb i czujesz, że ochrona danych osobowych wymaga włożenia więcej wysiłku odezwij się do mnie, a postaram się pomóc osiągnąć satysfakcjonujący Ciebie poziom ochrony danych osobowych w Twojej firmie.

Podatki w pracy fotografa

Karolina Sawicka27 października 201810 komentarzy

Temat podatków jest dla mnie jak matematyka w szkole i RODO. Nie lubiłam. Gdy poznałam – polubiłam. Tak też jest obecnie odnośnie podatków. Swoją drogą, jak można czegoś nie lubić nie znając tego, prawda? Tak czy inaczej jednak, pomyślałam, że lepiej będzie, aby na najbardziej wątpliwe i najczęściej przewijające się pytania odpowiedział specjalista. Tym razem poprosiłam doradcę podatkowego Wojciecha Pietrasiewicza, autora bloga Kulturalnie o podatkach.

Z rozmowy dowiesz się m.in., która forma opodatkowania może być dla Ciebie najkorzystniejsza, kiedy masz obowiązek ewidencjonowania obrotów z zastosowaniem kasy fiskalnej oraz kiedy możesz zastosować 50% kosztów uzyskania przychodu. Zapraszam do przeczytania rozmowy:

Kiedy fotograf powinien założyć działalność gospodarczą? 

To zależy od okoliczności, w jakich fotograf realizuje swoje projekty. Dla potrzeb PIT działalnością gospodarczą jest działalność zarobkowa:

a. wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa,

b. polegająca na poszukiwaniu, rozpoznawaniu i wydobywaniu kopalin ze złóż,

c. polegająca na wykorzystywaniu rzeczy oraz wartości niematerialnych i prawnych.

prowadzona we własnym imieniu bez względu na jej rezultat, w sposób zorganizowany i ciągły, z której uzyskane przychody nie są zaliczane do innych przychodów.

Decydujące znaczenie ma więc to, czy działalność fotografa jest na tyle stała i zorganizowana, aby uznać ją za działalność gospodarczą. Ustawa o PIT formułuje przesłanki, które mogą pomóc w ustaleniu, czy fotograf prowadzi działalność gospodarczą. Ustawa wskazuje bowiem sytuacje, w których podatnik tej działalności nie prowadzi.

Stanie się tak gdy spełnione są łącznie wskazane warunki: 

  • odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultat tych czynności oraz ich wykonywanie, z wyłączeniem odpowiedzialności za popełnienie czynów niedozwolonych, ponosi zlecający wykonanie tych czynności;
  • są one wykonywane pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez zlecającego te czynności;
  • wykonujący te czynności nie ponosi ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną działalnością.

Kluczowe w tym zakresie jest ponoszenie ryzyka gospodarczego. Jeżeli więc fotograf wykonuje sporadyczne zlecenia, pod ścisłym nadzorem zleceniodawcy nie angażując się w promocję swojej działalności, to wiele wskazuje na to, że nie prowadzi działalności gospodarczej.

Jeśli natomiast zaangażował istotne aktywa w wyposażenie swojej działalności, wykonuje zlecenia i ponosi koszty związane z jej promocją, a jego celem jest pozyskiwanie kolejnych zleceń, to wszystko wskazuje na prowadzenie przez fotografa działalności gospodarczej.

 

Jaka forma opodatkowania jest korzystniejsza dla początkującego fotografa (mającego 4-5 zleceń rocznie), a jaka dla zawodowego?

Każdy fotograf prowadzący działalność gospodarczą może być opodatkowany podatkiem dochodowym:

  • na zasadach ogólnych z zastosowaniem stawek 18% i 32%,
  • na zasadach ogólnych – liniowo z zastosowaniem stawki 19%, 
  • kartą podatkową w wysokości w wysokości podatku ustalanego przez naczelnika urzędu skarbowego.

W przypadku niektórych fotografów dostępny jest również ryczałt od przychodów ewidencjonowanych.

Myślę, że każdy fotograf powinien ocenić to samodzielnie biorąc przede wszystkim pod uwagę takie czynniki jak:

  • wysokość nakładów inwestycyjnych niezbędnych do rozpoczęcia działalności,
  • osiągane lub przewidywane przychody,
  • skalę działalności.

Warto też wziąć pod uwagę kilka cech właściwych dla każdej z form opodatkowania.

Karta podatkowa jest najprostszą z nich. Nie wymaga prowadzenia ksiąg i przewiduje stały podatek, a więc stałe obciążenie działalności. Fotograf może więc stosunkowo łatwo ocenić realne obciążenia podatkowe tej formy działalności i porównać je z innymi. Wydatki fotografa nie mają w tym przypadku wpływu na wysokość podatku.

Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych to stała stawka podatkowa niższa niż przy zasadach ogólnych. Fotograf jednak nie może pomniejszyć przychodów o wydatki związane z działalnością gospodarczą.

W przypadku istotnych kwot wydatkowanych w związku z działalnością gospodarczą bardziej opłacalne może być więc rozliczenie podatku na zasadach ogólnych, szczególnie w początkowej fazie działalności gospodarczej.

W przypadku opodatkowania działalności gospodarczej na zasadach ogólnych ważna jest decyzja fotografa odnośnie tego, czy jego/jej dochody mają być opodatkowane liniowo czy progresywnie. Tu oczywiście istotna jest kwota potencjalnego dochodu – jeśli nie przekracza pierwszego progu podatkowego, nie będzie opłacalne opodatkowanie liniowe. Warto też pamiętać, że wybór opodatkowania liniowego oznacza rezygnację z szeregu przywilejów takich jak np. wspólne rozliczanie z małżonkiem. 

Najlepszym rozwiązaniem jest prosta symulacja w Excelu w oparciu o potencjalne przychody i koszty i poszczególne formy opodatkowania. Pozwoli to ustalić potencjalne obciążenie podatkowe w każdym z wariantów.

Warto również pamiętać, że wszystkie formy ryczałtowe oraz opodatkowanie liniowe wymagają spełnienia pewnych warunków oraz dopełnienia formalności w terminach wskazanych z przepisach.

Jakie warunki musi spełnić fotograf aby móc zastosować 50% kosztów uzyskania przychodów (KUP) w umowach o dzieło lub zlecenie? 

Przede wszystkim nie może wykonywać zlecenia czy dzieła w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. W przypadku przychodów osiąganych z działalności gospodarczej fotograf nie może zastosować zryczałtowanych 50% KUP.

Warunki zastosowanie 50% KUP do wynagrodzenia twórcy niestety nie wynikają bezpośrednio z przepisów. Wytyczne w tym zakresie możesz znaleźć w interpretacjach organów podatkowych i orzeczeniach sądów administracyjnych.

Organy podatkowe w swoich interpretacjach wypracowały niezbędne warunki, które muszą być spełnione łącznie, aby móc skorzystać z 50% KUP: 

  • efektem pracy jest powstanie utworu, 
  • twórca jest osobą wykonującą czynności przedmiotem prawa autorskiego,
  • czynności te muszą być wymienione wśród kategorii działalności twórczej, które uprawniają do stosowania 50% KUP,
  • twórca uzyskuje wynagrodzenie za rozporządzenie wszelkimi prawami pokrewnymi, a część wynagrodzenia za przeniesienie praw autorskich (czy udzielenie licencji) jest jasno i w czytelny sposób wyróżniona w honorarium.

Działalność twórcza w zakresie fotografiki uprawnia do stosowania 50% KUP. 

Jeśli więc pozostałe warunki są spełnione fotograf może stosować 50% KUP. Ważne w tym zakresie są postanowienia umowy, które jednoznacznie powinny określać wynagrodzenie za przeniesienie praw autorskich do zdjęć. Pozwoli do uniknąć sporów z organami podatkowymi, które niekiedy próbują zakwestionować stosowanie 50% KUP ze względu na niedostateczne określenie wynagrodzenia związanego z korzystaniem z praw autorskich.

Ostatnio pojawiło się też kilka pozytywnych interpretacji m.in. dla aktorów teatralnych, warto więc śledzić te interpretacje lub uzyskać własną – ona zabezpiecza przed ewentualną zmianą podejścia organów podatkowych do tych kwestii.

W jakiej wysokości VAT obciąża usługi fotograficzne: 8% czy 23%? 

Moim zdaniem fotograf w zależności od tego co robi i za co otrzymuje wynagrodzenie ma trzy opcje:

  • 8% na usługi twórców i artystów wykonawców w rozumieniu przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych wynagradzane w formie honorariów za przekazanie lub udzielenie licencji do praw autorskich lub praw do artystycznego wykonania,
  • zwolnienie dla usług kulturalnych świadczonych przez indywidualnych twórców wynagradzane w formie honorariów, w tym za przekazanie lub udzielenie licencji do praw autorskich lub praw do artystycznego wykonania (art. 43 ust. 1 pkt 33 lit. b ustawy o VAT),
  • 23% w pozostałych przypadkach.

W interpretacjach indywidualnych organy podatkowe potwierdzały prawo do zastosowania stawki VAT 8% do wynagrodzenia za fotografie i prawa do nich, realizowane w ramach biznesowych sesji zdjęciowych, honorarium za przeniesienie praw do fotorelacji przebiegu uroczystości, sesji komunijnych, sesji urodzinowych i sesji dziecięcych. 

Jeżeli jednak mamy do czynienia z fotografią artystyczną nie wykluczałbym możliwości zastosowania zwolnienia dla usług kulturalnych. Wymagałoby to prawdopodobnie zabezpieczenia w formie interpretacji.

Wreszcie jeśli fotograf pobiera odrębne wynagrodzenie według ustalonych stawek za niektóre fakultatywne usługi np. makijażystki, zastosowanie znajdzie stawka 23%. 

Oczywiście warto pamiętać o zwolnieniu podmiotowym ze względu na wysokość obrotów poniżej 200.000 zł, które również może mieć zastosowanie.

 

Jakie są plusy i minusy karty podatkowej? 

Podstawowym plusem karty podatkowej są bardzo ograniczone obowiązki sprawozdawcze. Wybierając kartę podatkową fotograf nie musi prowadzić ksiąg rachunkowych czy podatkowej książki przychodów i rozchodów. Płaci podatek w stałej, z góry określonej wysokości, która nie zależy od osiąganych przychodów z działalności gospodarczej. Przy wyborze karty podatkowej łatwo jest określić próg przychodów, po osiągnięciu którego działalność fotografa osiągnie pożądaną rentowność. Można też łatwo oszacować, ile zleceń jest koniecznych do pokrycia kwoty podatku 😛

Najważniejszym minusem jest niemożność zaliczania wydatków niezbędnych do prowadzenia działalności gospodarczej do kosztów uzyskania przychodu. Może mieć to istotne znaczenie przy nakładach na specjalistyczny sprzęt, który przy rozliczeniu na zasadach ogólnych pomniejsza koszty uzyskania przychodu. Podatek z zastosowaniem karty podatkowej jest należny niezależnie od tego, czy działalność fotografa przynosi zysk czy stratę. Ponadto, strata nie może być rozliczona w karcie podatkowej z dochodem fotografa w kolejnych okresach rozliczeniowych. Taką możliwość dopuszcza rozliczenie na zasadach ogólnych.

 

Kiedy fotograf musi ewidencjonować obroty z zastosowaniem kasy fiskalnej? 

Ewidencjonowaniu przy pomocy kas rejestrujących podlegają obroty z tytułu dostawy towarów i świadczenia usług na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Fotograf musi więc ewidencjonować tylko obroty na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej.

Warto jednak pamiętać, że przepisy przewidują zwolnienia od tego obowiązku. 

Podstawowe zwolnienie to zwolnienie ze względu na osiągnięcie minimalnego poziomu obrotu zrealizowanego na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Obecnie wynosi on 20.000 zł. Ma ono zastosowanie do usług fotograficznych (również gdy zdjęcia są przekazywane na nośniku), ale nie ma zastosowania do sprzedaży zapisanych i niezapisanych nośników danych cyfrowych i analogowych. Taki wniosek wynika choćby z interpretacji Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach z 24 czerwca 2015 r., nr IBPP3/4512-301/15/KG.

Fotograf nie musi również ewidencjonować obrotu z zastosowaniem kas rejestrujących, jeśli otrzyma w całości zapłatę za swoje usługi za pośrednictwem poczty, banku lub spółdzielczej kasy oszczędnościowo – kredytowej (odpowiednio na rachunek bankowy podatnika lub na rachunek podatnika w spółdzielczej kasie oszczędnościowo – kredytowej, której jest członkiem), a z ewidencji i dowodów dokumentujących zapłatę jednoznacznie wynika, jakiej konkretnie czynności dotyczyła. 

Wojtkowi bardzo dziękuję za poświęcony czas i tak wyczerpujące odpowiedzi. Mam nadzieję, że Twoje wątpliwości związane z podatkami w głównej mierze zostały rozwiane. Jeśli jednak czujesz niedosyt, odezwij się śmiało w komentarzu poniżej, a na pewno ja bądź mój rozmówca postaramy się pomóc. 

Prawy Profil w Niezłych Aparatach

Karolina Sawicka25 października 2018Komentarze (0)

Niezłe Aparaty to chyba jeden z najpopularniejszych podcastów skierowanych do fotografów. Jego pomysłodawca to fotograf Jacek Siwko, z którym miałam przyjemność już jakiś czas temu porozmawiać, w efekcie czego powstał wpis:

Jacek Siwko: kiedy spotyka się dwóch fotografów to tematy rodzą się same.

Tym razem to Jacek zaprosił mnie do nagrania podcastu, za co jestem mu bardzo wdzięczna głównie z dwóch powodów.

  1. Był to mój debiut w podcaście, a dobrze co jakiś czas próbować czegoś nowego.
  2. Uświadomiłam sobie, że co drugie zdanie kończę słowami „nie” lub „tak”. Profesor Jerzy Bralczyk w wykładzie „Jak mówić, żeby nas słuchano?” wspominał o takiej przypadłości i stwierdził wówczas, że ci którzy mówią na końcu zdania „nie” prowokują odpowiedź, a ci co mówią „tak” poświadczają, że to co mówią jest prawdą 🙂 Trudno przyjąć mi do wiadomości, że mogę mówić niepoprawnie, bo zawsze przywiązywałam wagę do wszelakich „w każdym bądź razów” czy „włanczania” i wydawało mi się, że sztukę poprawnego mówienia mam względnie opanowaną, a tu proszę bardzo. Trzeba popracować nad warsztatem 🙂

Kończąc ten przydługi wstęp, poniżej umieszczam link, jeśli masz ochotę posłuchać naszej rozmowy:

RODO w fotografii ulicznej

Karolina Sawicka18 października 2018Komentarze (0)

Fotografia uliczna to dla mnie jedna z najciekawszych dziedzin w fotografii. Wystarczy zatrzymanie odpowiedniego momentu i codzienność jest bardziej zaskakująca niż sądzimy. Poza tym lubię przyglądać się ludziom. Niewykluczone, że po osiągnięciu wieku słusznie dojrzałego będę spędzać popołudnia w oknie z łokciami opartymi o sfatygowaną poduszkę na parapecie. 

W kontekście fotografii ulicznej może pojawiać się pewna wątpliwość związana z wejściem w życie RODO. Opinie na temat ochrony danych osobowych są niekiedy tak daleko idące, że gdyby polegały na prawdzie – mogłyby zabić fotografię uliczną. A najprawdopodobniej w tym przypadku w ogóle nie dochodzi do przetwarzania tych danych, a co za tym idzie – RODO na ulicę nie wychodzi.

Zapytałam o to eksperta w dziedzinie ochrony danych osobowych – dr Pawła Litwińskiego, który odpowiedział mi w ten sposób: 

„Wizerunek jest wizerunkiem w sensie prawnym wtedy, gdy umożliwia identyfikację osoby na nim przedstawionej. Z kolei wizerunek staje się informacją o charakterze danych osobowych, gdy fotograf wie, kto jest na nim przedstawiony lub gdy może to ustalić. W typowej sytuacji street art fotograf nie zna danych osobowych osób, których zdjęcia wykonuje, nie dochodzi wobec tego do przetwarzania ich danych osobowych. Natomiast takie zdjęcia przypadkowych przechodniów mogą mieć charakter wizerunku w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Reżimy ochrony prawa autorskiego i RODO są więc tutaj niezależne od siebie i o ile ze strony RODO nie mamy problemów prawnych, o tyle ze strony prawa autorskiego może się zdarzyć tak, że potrzebna będzie zgoda na rozpowszechnianie wizerunku – wszystko zależy od tematu i treści zdjęcia.”

A Ty co o tym sądzisz? Ja myślę, że to dobra wiadomość. Przynajmniej nie ma potrzeby uroczystego spełniania obowiązku informacyjnego 🙂

Na koniec słowa Mary Ellen Mark:

Fotografuj świat taki jakim jest. 

Nie ma nic bardziej intrygującego niż rzeczywistość.