Karolina Sawicka

adwokat

Specjalizuję się w sprawach z zakresu prawa autorskiego, ze szczególnym uwzględnieniem prawa fotografii oraz muzyki. Na co dzień prowadzę kancelarię adwokacką na olsztyńskiej Starówce.
[Więcej >>>]

Fotografowanie w parkach narodowych

Karolina Sawicka01 września 2019Komentarze (0)

Siedzisz rano z kawą po nocy spędzonej na obrabianiu zdjęć. Może i ledwo widzisz na oczy, ale za to bardzo dobrze słyszysz rozbrzmiewające w radiu słowa „przed nami kolejny upalny dzień”. Przez myśl przelatuje Ci kilka wulgaryzmów, ale ich nie artykułujesz. W końcu nikogo tutaj nie ma, a Ty cechujesz się wysoką kulturą osobistą 🙂 Poza tym zmęczenie w chylącym się ku końcowi sezonie osiągnęło już taki poziom, że nawet bluzgać Ci się nie chce.

Ale myślisz. Myślami wychodzisz z mieszkania, wsiadasz na rower i uciekasz do lasu. Nad rzekę, jezioro. Z dala od ludzi, ale bliżej natury. Czyli lepiej. Z tej kontemplacyjnej wędrówki brutalnie wyciąga Cię dzwonek telefonu.

Kolejny bluzg w myślach.

  • Halooo…

  • Cześć! Tu Hanka, ta od Maćka wiesz. Jesteśmy umówieni na sesję narzeczeńską i tak sobie pomyśleliśmy, że już wiemy gdzie chcemy ją mieć.

  • Wspaniale, słucham.

  • Tatry! Zgódź się, proszę…  Możesz dzisiaj jechać? Dopiero 9.00 a już taka parówa na mieście. Co Ty na to?

  • Daj mi 15 minut i jestem na dole.

 

Wybornie. Po prostu wybornie. To tak jak w pierwszym odcinku Przyjaciół Ross mówi, że chciałby znowu być żonaty i w tym samym czasie do kawiarni wchodzi Rachel w sukni ślubnej. Właśnie w taki sposób pojawiło się Twoje dzisiejsze wybawienie.

Nagle doznajesz olśnienia. Wycieczka fajna, zdjęcia na pewno wyjdą wspaniałe, ale czy przypadkiem my zgody jakiejś nie musimy mieć?

Google. Nerwowo, bo czas nagli. „Fotografowanie w parkach narodowych”… Prawy profil… Jest! „Tatrzański Park Narodowy”… Ludzie złote! Wniosek? Co najmniej dwa dni przed? Opłata? ILEEEEE???

Dzwonisz.

  • Ej, ale my tu musimy wnioseczek złożyć i zapłacić za możliwość odbycia sesji w parku.

  • Chyba żartujesz.

  • No nie. Conajmniej dwa dni przed sesją trzeba wypełnić na stronie wniosek i zapłacić 150 zł za dzień sesji.

  • Wiesz co, nie wiem co byśmy bez Ciebie zrobili. Dzięki! Już wypełniam wniosek, pojedziemy za kilka dni. Jesteś cudo, pozdrowienia!

  • No co Ty, nie ma za co. Każdy fotograf to wie… Do zobaczenia!

 

Czy Ty też możesz być bohaterem takiej opowieści? Możesz, ale to czego unikniesz to pośpieszne googlowanie, bo jesteś stałym czytelnikiem Prawego Profilu 🙂 

Owszem, w parkach narodowych pobierane są opłaty za możliwość fotografowania i filmowania. Niektóre wymagają złożenia wniosku, inne z kolei rozróżniają fotografowanie w celach komercyjnych i za takie pobierają jeszcze wyższe opłaty.

W związku z tym tematem nasuwa się kilka pytań:

  1. Czy takie działanie ma podstawę prawną? (Uwielbiam to pytanie. Ktoś opowiada mi jakąś sytuację z nieskrywanym oburzeniem, a na koniec rzuca: „no ale pani, to chyba jest na to jakaś podstawa prawna, no bo jak tak można?”)
  2. Od kogo/czego zależy wysokość opłat i co to właściwie oznacza fotografowanie w celu komercyjnym?

Jeśli Tobie nasuwają się inne, feel free to ask! (Sorry, zawsze lepiej mi to brzmiało po angielsku. Polskie tłumaczenie tego zwrotu nie oddaje w pełni przekazu, który do Ciebie kieruję 🙂 )

PODSTAWA PRAWNA

Tak. Takie działanie ma podstawę prawną, a jest nią art. 12 ust. 3 Ustawy o ochronie przyrody, który stanowi:

Za wstęp do parku narodowego lub na niektóre jego obszary oraz za udostępnianie parku narodowego lub niektórych jego obszarów mogą być pobierane opłaty.

Pojęcie „udostępniania” natomiast wyjaśnia art. 5 pkt. 22:

Udostępnianie to umożliwianie korzystania z parku narodowego, rezerwatu przyrody lub niektórych ich obszarów i obiektów w celach naukowych, edukacyjnych, turystycznych, rekreacyjnych, sportowych, filmowania, fotografowania, a także w celach zarobkowych.

WYSOKOŚĆ OPŁAT 

W kolejnym ustępie tego samego przepisu znajdziesz informację, że wysokość opłat jest ustalana przez dyrektora parku narodowego. Natomiast wpływy z opłat stanowią przychody parku (art. 8h Ustawy). Ich wysokość jest w niektórych przypadkach uzależniona od tego czy fotografia została wykonana na użytek osobisty czy komercyjny. Osobisty z reguły jest wolny od opłat, natomiast fotografowanie w celu komercyjnym może wymagać (i najczęściej wymaga) wniesienia opłaty.

Jeśli fotografujesz w związku z wykonywaną działalnością – w celu zarobkowym, no to jest to fotografia komercyjna.

Jeśli fotografie zostały przez Ciebie wykonane podczas samotnej wędrówki przez park, ale po latach stwierdzasz, że fotografie chcesz zamieścić w albumie i go sprzedawać – to jest to wykorzystanie komercyjne.

Generalnie rzecz ujmując, jeśli fotografia ma przynosić zysk – nawet w sposób pośredni poprzez samo umieszczenie na firmowej stronie – to może zostać potraktowana jako fotografia komercyjna.

Nie mówiąc już o takich oczywistościach jak zorganizowane sesje, reklamy etc. Komercja jak w mord(k)ę strzelił 🙂

LISTA PARKÓW NARODOWYCH

Poniżej zamieszczam listę 23 parków narodowych w Polsce. Pod ich nazwami znajdziesz linki do odpowiednich regulaminów oraz cenników.

  1. Babiogórki Park Narodowy
  2. Białowieski Park Narodowy
  3. Biebrzański Park Narodowy
  4. Bieszczadzki Park Narodowy
  5. Park Narodowy „Bory Tucholskie”
  6. Drawieński Park Narodowy
  7. Gorczański Park Narodowy –  brak zapisów (chyba, że nie umiem szukać)
  8. Park Narodowy Gór Stołowych
  9. Kampinoski Park Narodowy
  10. Karkonoski Park Narodowy
  11. Magurski Park Narodowy
  12. Narwiański Park Narodowy
  13. Ojcowski Park Narodowy
  14. Pieniński Park Narodowy
  15. Poleski Park Narodowy
  16. Roztoczański Park Narodowy
  17. Słowiński Park Narodowy
  18. Świętokrzyski Park Narodowy
  19. Tatrzański Park Narodowy
  20. Park Narodowy „Ujście Warty”
  21. Wielkopolski Park Narodowy
  22. Wigierski Park Narodowy
  23. Woliński Park Narodowy – brak zapisów (chyba jednak nie umiem szukać)

To co łączy wszystkie te regulaminy to na pewno zapisy o odpowiednim zachowaniu się w parku narodowym. Myślę sobie o tym w ten sposób, że powinniśmy zachowywać się tak jakby nas wcale tam nie było.

Czysto i cicho. 

W końcu jesteśmy jedynie gośćmi w domu dla niezliczonej ilości zwierząt i roślin. I chwała za to, że jeszcze takie miejsca w Polsce istnieją. 

Pozdrowienia w ten upalny dzień! Ruszam do lasu… <3

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 889 010 608e-mail: kontakt@adw.olsztyn.pl

Wizerunek dziecka w internecie

Karolina Sawicka17 sierpnia 2019Komentarze (0)

Przeczytałam ostatnio na stronie bezprawnik.pl artykuł o wyroku, który zapadł w Norwegii, na mocy którego to na matkę dziecka został nałożony obowiązek powstrzymywania się od publikowania zdjęć oraz filmów z wizerunkiem jej dziecka. Gdy zaczęłam szukać rodzimych wyroków okazało się, że w Polsce również zapadł jeden w dość głośnej sprawie, w której ojciec dziecka opublikował na Facebooku zdjęcie przedstawiające nagiego chłopca trzymającego w jednej ręce przyrodzenie a w drugiej butelkę piwa… Oprócz pytania, które nasunęło mi się jako pierwsze „dokąd ten świat zmierza?”, nasunęło mi się również kolejne: „jakie są granice poszanowania prywatności dziecka?”. 

Przypadkowa wędrówka po meandrach internetu pozwoliła mi na poznanie nowej odmiany trollingu. Bo ja z trollingu to tylko copyright trolling albo ewentualnie ten z wędką z łodzi. Okazało się, że istnieje również „troll parenting” czyli w dużym skrócie robienie pośmiewiska z własnego dziecka.

Podstawy

Zacznijmy jednak od podstaw, które jako profesjonalista/ka masz w małym palcu. Na rozpowszechnienie wizerunku dziecka potrzebujesz zgody rodzica. Jeśli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, wystarczy zgoda jednego z nich. Jeśli jednak jeden z rodziców sprzeciwi się rozpowszechnieniu – taki sprzeciw jest skuteczny. Rodzic ma do tego prawo. Tak jak matka, która sprzeciwiła się publikacji zdjęcia „ojca śmieszka”, który opublikował zdjęcie swojego syna z browarkiem w ręku. Heheszki zapewnie opuściły pomysłowego tatę, gdy został skazany na 3 miesiące prac społecznych. Co ciekawe (choć niestety nie udało mi się dotrzeć do treści uzasadnienia, a bazuję na artykule pochodzącym z onet.pl) podobno w sądzie odwoławczym ojciec dziecka tłumaczył, że ze względu na wykonywany zawód artysty fotografa, w ten sposób chciał on promować swoją sztukę…

Jak mniemam, ojciec dziecka nie myślał w chwili publikacji o tym, że odbiorcami tejże „sztuki” mogą być osoby o skłonnościach pedofilskich… ale zostawmy to.

Sesje buduarowe osób nastoletnich

W sferze cielesności i dzieci (zwłaszcza nastolatek) chciałabym jedynie zwrócić Twoją uwagę na to, że w przypadku sesji buduarowych szczególnie skrupulatnie podchodzić należałoby do kwestii zgody na rozpowszechnienie wizerunku. Posiadając zgodę nastolatki (po 13 roku życia – tzn. po uzyskaniu przez nią ograniczonej zdolności do czynności prawnej) i tak dobrze jest w przypadku takich sesji dysponować również zgodą rodzica. Jeśli przyjąć, że zgoda na rozpowszechnienie wizerunku jest jednostronną czynnością prawną, a dziecko po 13. roku życia co prawda posiada ograniczoną zdolność do czynności prawnych, to akurat udział w sesji buduarowej mogłaby zostać uznana przez sąd jako czynność przekraczająca zwykły zarząd. A wówczas konieczna jest zgoda rodzica.

Tu pojawia się jeszcze jedno, dość ekstremalne, ale nie niemożliwe niebezpieczeństwo. Rozpowszechnienie wizerunku nagiego dziecka może pociągać za sobą odpowiedzialność z art. 191a Kodeksu Karnego.

Kto utrwala wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, używając w tym celu wobec niej przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, albo wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody rozpowszechnia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Aczkolwiek powtarzam, jest to sytuacja ekstremalna, ale nie niemożliwa.

 

Jakiś czas temu zostałam matką, ale na szczęście nie zostałam „madką”, czy inaczej wraz z wydaniem dzieci na świat nie wydałam również swojego rozumu. Wiadomo, chcemy dzielić się szczęściem. Chcemy pokazać naszych najbliższych, trochę się pochwalić, a czasami trochę pożalić. Warto jednak zawsze przed kliknięciem „opublikuj” zastanowić się, czy nasze dziecko chciałoby aby jego zdjęcie oglądało 300 nieznanych mu bliżej osób (przy dobrych wiatrach, bo niektórzy publikują takie zdjęcia na ustawieniach publicznych).

Moje grono znajomych z czasem zacieśnia się (również na facebooku), ale ostatnio przełamałam w sobie chęć dzielenia się publicznie radością z wychowywania dzieci i przestałam zamieszczać ich zdjęcia, a te już opublikowane usunęłam (16 fotografii w ciągu 3 lat). Nie szukam tutaj klepania po pleckach i gratulacji, zrobiłam to, bo najważniejsze jest dla mnie dobro moich dzieci. Jakkolwiek górnolotnie to brzmi – po prostu tak jest.

Poza tym, kto wie, może moje dziecko w wieku 15 lat umieści zdjęcie swojej starej, zrzędliwej matki bez makijażu w szlafroku i kieliszkiem wina w ręku. I gdzie ja znajdę linię obrony, gdy usłyszę argument: „mamo, przecież wrzucałaś na fejsa moje zdjęcie w samych majtkach, wyluzuj”. No gdzie?

Pozdrawiam Cię serdecznie z ostatnich podrygów wakacji na Podlasiu! Szanujmy się, kochajmy i nie traćmy rozumku 🙂 

Karolina

Photo by The Honest Company on Unsplash

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 889 010 608e-mail: kontakt@adw.olsztyn.pl

Pośmiertna ochrona wizerunku

Karolina Sawicka17 lipca 2019Komentarze (0)

Prawo do ochrony wizerunku jest jednym z dóbr osobistych. Co do zasady są to prawa niemajątkowe, niedziedziczne i niezbywalne.

Skoro tak, to jakim sposobem bliscy osoby zmarłej mogą dochodzić roszczeń związanych z ochroną jej wizerunku? Czy jest to możliwe tylko w ramach powództwa o ochronę własnych dóbr osobistych w postaci np. kultu pamięci osoby zmarłej? A co jeśli wykorzystanie wizerunku nie następuje w negatywnym ujęciu, a wręcz przeciwnie? Czy wówczas bliski osoby zmarłej da radę dowieść przed sądem, że wykorzystany w taki sposób wizerunek narusza jego prawa podmiotowe?

A może w związku z faktem, że wizerunek uległ zjawisku komercjalizacji należy przyznać mu charakter również majątkowy, a co za tym idzie ochronę także pośmiertną? W szczególności, gdy to właśnie wizerunek jako jedno z nielicznych dóbr osobistych posiada swój materialny „nośnik” jakim jest fotografia.

 

Kult pamięci osoby zmarłej

Skoro prawo do ochrony wizerunku jest niedziedziczne i „umiera” razem z osobą, to bliskim takiej osoby pozostaje sięgnąć po własne prawa podmiotowe. Jednym z nich jest kult pamięci osoby zmarłej. Z tego prawa wynikają uprawnienia: do pochowania zwłok, odbywania ceremonii religijnych, urządzenia grobu oraz okazywania pośmiertnego poszanowania i przywiązania. To ostatnie właśnie dotyczy sfery uczuciowej uprawnionego, która może zostać zakłócona przez działania innych osób.

Moim zdaniem jednak taka ochrona jest niewystarczająca i trudna do wyegzekwowania. Jeśli wykorzystanie wizerunku następuje w sposób pozytywny np. w pochlebnym artykule o twórczości zmarłego to w jaki sposób bliski tej osoby udowodni,  że takie wykorzystanie wizerunku godzi w jego kult pamięci o tej osobie? No bo czy takie wykorzystanie jest oznaką braku poszanowania? Wręcz przeciwnie można by powiedzieć.

Z drugiej jednak strony, wizerunek uległ tak szerokiej komercjalizacji, że coraz częściej słyszy się głosy, że należy udzielić mu szczególnej ochrony. Również takiej, która istnieje post mortem.

 

Dlaczego pośmiertna ochrona wizerunku jest tak ważna? 

Jest ona ważna głównie z dwóch powodów:

  1. ten, kto korzysta z czyjegoś wizerunku powinien mieć możliwość dalszej eksploatacji tego dobra również i po śmierci uwiecznionej osoby.
  2. spadkobiercy osoby zmarłej powinni mieć z kolei możliwość dochodzenia roszczeń z tytułu bezprawnej komercyjnej eksploatacji wizerunku ich bliskiego.

Obecnie nikogo nie dziwi fakt, że wizerunek oraz nazwisko to dobra osobiste, które są szeroko wykorzystywane w celach marketingowych. Doprawdy trudno odmówić im majątkowego charakteru. Dlatego przyznanie im ochrony, która trwałaby również i po śmierci uprawnionego, ale takiej wprost i niebudzącej wątpliwości interpretacyjnych, to mam nadzieję kwestia czasu.

 

Pośmiertna ochrona wizerunku na podstawie art. 83 Pr. Aut.

 

A tu psikus. Zapoznajcie się z art. 83 Pr. Aut.:

Do roszczeń w przypadku rozpowszechniania wizerunku osoby na nim przedstawionej oraz rozpowszechniania korespondencji bez wymaganego zezwolenia osoby, do której została skierowana, stosuje się odpowiednio przepis art. 78 ust. 1; roszczeń tych nie można dochodzić po upływie dwudziestu lat od śmierci tych osób.

No to w końcu jak to jest? Ochrona wizerunku umiera z osobą czy trwa do 20 lat po jej śmierci?

Odpowiem jak typowy prawnik: „to zależy”.

Próbując odpowiedzieć na to pytanie należy sięgnąć do metod wykładni prawa poczynając od językowej, a na systemowej kończąc. Taka analiza miałaby przynieść jednoznaczną odpowiedź. Mi nie przyniosła. Gorzej – wraz z jej zakończeniem pojawiło się jeszcze więcej wątpliwości.

Czy ten przepis określa termin przedawnienia roszczeń z tytułu rozpowszechnienia wizerunku bez zezwolenia powstałych jeszcze za życia uprawnionego? Czy może określa termin, w którym bliscy mogą udzielać zgody na rozpowszechnienie wizerunku zmarłego? A może określa czas trwania prawa obejmującego majątkowe elementy wizerunku?

Należy skłaniać się do ostatniego. Ochrona prawa do wizerunku jest zróżnicowana. To znaczy, że elementy osobiste tego uprawnienia faktycznie wygasają wraz ze śmiercią uprawnionego. Wówczas – gdy dochodzi do naruszenia prawa do wizerunku w kontekście naruszenia godności (z którego prawo do wizerunku pochodzi) – bliscy mogą skorzystać z przysługującego im prawa kultu pamięci osoby zmarłej.

Natomiast elementy majątkowe prawa do wizerunku (jego komercyjne wykorzystanie) mogłyby zostać chronione na podstawie właśnie art. 83 Pr. Aut., czyli do 20 lat po śmierci uprawnionego.

 

Podsumowanie

Co to oznacza w kontekście Twojej pracy? Czy jeśli posiadasz pisemną zgodę na wykorzystanie wizerunku, osoba umiera, a Ty chcesz nadal wykorzystywać zdjęcie w portfolio lub stworzyć album obejmujący tę fotografię to spadkobiercy tej osoby mogą to skutecznie uniemożliwić?

Moim zdaniem, o ile zgoda obejmuje wykorzystanie wizerunku właśnie w taki sposób, w jaki zamierzasz go wykorzystać, bliscy tej osoby nie mieliby możliwości zniweczenia Twojego planu. Jeśli jednak wykorzystanie wykraczałoby poza udzieloną za życia zgodę – widzę ryzyko. Nie widzę natomiast możliwości, aby bliski mógł skutecznie odwołać udzieloną za życia zgodę.

Mam nadzieję, że temat doczeka się jednoznacznych odpowiedzi, co chyba wiązałoby się z koniecznością wprowadzenia zmian w prawie dostosowanych do dzisiejszych realiów. Postulat pasujący do większości ustaw tak naprawdę 🙂

Bardzo jestem ciekawa, co Ty myślisz o tym temacie. Być może spotkała Cię sytuacja, w której bliski osoby zmarłej osoby, którą kiedyś uwieczniłeś/aś na fotografii miał obiekcje do Twojego dalszego wykorzystywania zdjęcia? Daj znać!

Pozdrowienia!

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 889 010 608e-mail: kontakt@adw.olsztyn.pl

Utrata fanpage’a na Facebooku

Karolina Sawicka19 czerwca 2019Komentarze (1)

Większość z Was posiada zapewne swój fanpage na Facebooku. Budujecie za jego pośrednictwem społeczność  klientów, zamieszczacie swoje prace czy po prostu za jego pomocą kontaktujecie się z klientami. Utrata funkcji administratora fanpage’a z jakichkolwiek przyczyn (nawet przez pomyłkę) to niezły ambaras. Zgłaszacie to do Facebooka i… otrzymujecie wiadomość, że aby odzyskać status administratora powinniście złożyć oświadczenie. Nie jest to jednak oświadczenie byle jakie 🙂

Przedwczoraj zgłosił się do mnie fotograf, który wskutek własnej pomyłki po prostu usunął siebie z roli administratora prowadzonego fanpage’a. Ponad 6000 fanów…bogate portfolio, aktywny profil. Gdy dostał wiadomość zwrotną od Facebooka trochę oniemiał, ponieważ ilość informacji, jakich wymaga Facebook do odzyskania fanpage’a zwala z nóg. I do tego ten rygor odpowiedzialności karnej… I jeszcze wymóg notarialnego poświadczenia.

Miałam obawy, czy to oświadczenie przejdzie, ale dzisiaj rano uradowany klient poinformował mnie, że odzyskał fanpage 🙂

Pamiętajcie proszę, że oświadczenie było pisane pod przyczynę omyłkowej utraty statusu administratora. Jeśli utraciliście swój fanpage z innych przyczyn, po prostu należy je opisać. W miarę możliwości należy również podać kto obecnie tę rolę pełni poprzez wskazanie jego imienia i nazwiska oraz linku do profilu na Facebooku.

Wzór oświadczenia możecie uzyskać na blogu Niezłych Aparatów (i tu taki mały coming out, kim był ów tajemniczy klient) 🙂

Pozdrowienia!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 889 010 608e-mail: kontakt@adw.olsztyn.pl

Urlop!

Karolina Sawicka14 czerwca 20194 komentarze

Dokładnie od 4.51 czasu bardzo letniego podążam do Krakowa na ostatni egzamin w ramach studiów podyplomowych Prawo własności intelektualnej. Później małe pożegnanie z grupą pełną fantastycznych ludzi, a od poniedziałku urlop… Mądrzejsza o doświadczenie czerwcowych upałów w tamtym roku, w tym roku zaplanowałam urlop właśnie na ten miesiąc.

Jadę w jedyne miejsce, w którym odpoczywam. Podlasie, mała miejscowość gdzieś w Puszczy Augustowskiej. 14 dni leżenia w hamaku, pływania, łowienia ryb i jeżdżenia na rowerze. Bosko, prawda? 🙂

Nowe wpisy

Nie zamierzam jednak zostawiać Cię z niczym. W kolejnych dniach opublikuję m.in. wpis o tym, co zrobić, gdy przypadkowo lub wskutek innych przyczyn utracisz swój fanpage.

Instagram

Chciałabym również zaprosić Cię na moje konto na instagramie. Od kilku dni zaczynam nagrywać filmiki na instastories i zależy mi na Twoim feedbacku, ponieważ noszę się z zamiarem nagrywania treści w formie wideo oraz podcastów. Daj znać co myślisz o takim rozwiązaniu i czy w ogóle da się mnie oglądać 🙂

Niezłe Aparaty

Zachęcam Cię również do sprawdzenia oferty Niezłych Aparatów. Tam od kilku dni sprzedają się (i to imponująco dobrze) moje wzory umów. Znajdziesz tam m.in. wzór umowy TFP, umowy o sesję rodzinną lub biznesową.

Powrót do pracy

Do kiedy odpoczywam? Do 1 lipca. Ale wracam do kancelarii tylko na 3 dni 🙂 Później jeszcze Londyn (jadę na Goodwood Festival of Speed). Do pracy wracam 8 lipca. 

Skrzynkę mailową oraz wiadomości na facebooku będę sprawdzać każdego wczesnego poranka, więc jeśli masz jakiś temat niecierpiący zwłoki – pisz śmiało.

Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Ci nieco ochłody w nadchodzące dni!

Karolina

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 889 010 608e-mail: kontakt@adw.olsztyn.pl