Karolina Nowalska

adwokat

Specjalizuję się w sprawach z zakresu prawa autorskiego, ze szczególnym uwzględnieniem prawa fotografii oraz muzyki. Na co dzień prowadzę kancelarię adwokacką na olsztyńskiej Starówce.
[Więcej >>>]

Jakie są granice współtwórstwa w fotografii? Czy osoba, która tylko naciska migawkę w aparacie z przygotowanymi przez Ciebie ustawieniami jest współtwórcą tego zdjęcia?

Oczywiście w pierwszej kolejności należy wyjść od definicji współtwórcy, którą znajdziesz w art. 9 Ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a brzmi ona następująco:

„1. Współtwórcom przysługuje prawo autorskie wspólnie. Domniemywa się, że wielkości udziałów są równe. Każdy ze współtwórców może żądać określenia wielkości udziałów przez sąd, na podstawie wkładów pracy twórczej. 

2. Każdy ze współtwórców może wykonywać prawo autorskie do swojej części utworu mającej samodzielne znaczenie, bez uszczerbku dla praw pozostałych współtwórców. 

3. Do wykonywania prawa autorskiego do całości utworu potrzebna jest zgoda wszystkich współtwórców. W przypadku braku takiej zgody każdy ze współtwórców może żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeka uwzględniając interesy wszystkich współtwórców. 

4. Każdy ze współtwórców może dochodzić roszczeń z tytułu naruszenia prawa autorskiego do całości utworu. Uzyskane świadczenie przypada wszystkim współtwórcom, stosownie do wielkości ich udziałów. 

5. Do autorskich praw majątkowych przysługujących współtwórcom stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego o współwłasności w częściach ułamkowych.”

Jakie są wobec tego przesłanki zaistnienia współtwórstwa?

Co oczywiste, musimy uczestniczyć przy tworzeniu zdjęcia i nie może to być uczestnictwo byle jakie, ale musi być twórcze. Powinno także znaleźć odzwierciedlenie w końcowej postaci zdjęcia. Jak się pewnie domyślasz, podstawowym i najważniejszym elementem jest twórczy wkład.

W świetle interesującej nas problematyki  ważne będzie wspomniane przeze mnie w ostatnim wpisie orzeczenie Sądu Najwyższego, które znajdziesz tu. Sąd stwierdził w nim, że:

„Osoba, która przy tworzeniu obiektu fotograficznego wykonuje tylko czynności techniczne obsługi sprzętu fotograficznego ściśle według wskazówek twórcy, nie jest współtwórcą w rozumieniu art. 9 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.”

Nawet jeśli wspomniane czynności techniczne wymagają wysokiego stopnia wiedzy fachowej i inicjatywy osobistej, to nadal będą one pozostawały jedynie czynnościami technicznymi – pomocniczymi. Wobec czego, już można pokusić się o odpowiedź na postawione na początku pytanie, że naciskający migawkę ustawionym przez nas aparatem współautorem zdjęcia nie będzie.

Takie czynności jak np. opracowanie koncepcji artystycznej dzieła fotograficznego, wybór eksponatów, miejsca, oświetlenia czy decydowanie o parametrach zdjęć, ich wielkości, rodzaju nasycenia, rodzaju papieru – to są z pewnością czynności noszące cechę twórczości.

Na koniec, dodam jeszcze, że oprócz twórczych wkładów wymaga się również, aby pomiędzy twórcami istniało porozumienie o wspólnym dążeniu do stworzenia dzieła. Porozumienie to może wynikać z umowy lub z czynności konkludentnych (dorozumianych).

Do tematu współtwórstwa będę jeszcze wracać, także zachęcam Cię do zaglądania na bloga!

*****

Czy aby zdjęcie było utworem i korzystało z ochrony prawnej musi być zdjęciem „artystycznym”? Niekoniecznie, o czym przekonasz się w dalszej części wpisu.

Wyjdźmy w pierwszej kolejności od definicji utworu, którą znajdziesz w art. 1 ust. 1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a brzmi ona:

„utworem jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia.” 

Z tego wynika, że aby utwór był utworem powinien:

  • być rezultatem pracy człowieka,
  • być przejawem jego działalności twórczej,
  • mieć indywidualny charakter.

Fakt, że utwór musi być wynikiem pracy człowieka wydaję się sprawą dość oczywistą. Nie będzie utworem zdjęcie wykonane przez w pełni zautomatyzowaną budkę fotograficzną czy zdjęcie wykonane przez zwierzę, chociaż nie wszyscy są tego samego zdania (sprawa Monkey Selfie).

Dalej mowa jest o elemencie twórczym oraz indywidualnym charakterze. Sąd Najwyższy w jednym z bardzo ciekawych wyroków (do którego będę jeszcze wracać przy okazji zagadnienia współtwórstwa) stwierdził, że w dziedzinie fotografii za twórczość uznaje się:

  • świadomy wybór momentu fotografowania,
  • punkt widzenia,
  • koncepcję obrazu (kadrowanie),
  • oświetlenie,
  • ustalenie głębi, ostrości i perspektywy,
  • zastosowanie efektów specjalnych,
  • zabiegi zmierzające do nadania fotografii określonego charakteru.

Zgodzisz się, że to właśnie te elementy nadają fotografii indywidualne piętno. To od decyzji fotografa zależy wybór kadru, ostrości obrazu czy oświetlenia danego obiektu. Z całej gamy możliwości wpływających na ukształtowanie obrazu to fotograf wybiera te, które on uważa za stosowne, tym samym dokonuje indywidualnego, twórczego wyboru, który przekłada się na ostateczny wynik jego działań, czyli fotografię.

Jeśli twierdzimy, że nasza fotografia to utwór, warto powołać się na kilka spośród tych elementów, ponieważ bazowanie tylko na jednym może być po prostu niewystarczające. Weźmy na ten przykład taki timing. Współczesna technika pozwala na ustawienie aparatu w tryb zdjęć seryjnych i tym sposobem aparat sam wyłapie „odpowiedni” moment. Wówczas powoływanie się tylko na wybór chwili może być nietrafione.

Warto jeszcze wspomnieć, że utwór fotograficzny powstaje z chwilą zapisania zdjęcia na karcie pamięci lub kliszy. Późniejsze obróbki zdjęcia w postaci np. retuszowania mogą prowadzić do powstania kolejnego utworu.

Jakie wobec tego fotografie utworami nie są? 

Elementów mogących kwalifikować fotografię jako utwór jest tyle i są one tak szerokie, że w konsekwencji znacznie łatwiej jest wskazać, jakie fotografie utworami nie są, niż omawiać te, które nimi są.

I tak, waloru twórczości nie można przypisać fotografiom reprodukcyjnym. Istotą reprodukcji fotograficznej jest wierne odwzorowanie fotografowanego obiektu bez jakiejkolwiek ingerencji w jego wewnętrzną charakterystykę, nie można wobec tego mówić tutaj o twórczości, a co najwyżej o odtwórczości, a ta z ochrony prawnej nie korzysta.

Podobnie utworami nie są zdjęcia, które spełniają wyłącznie funkcję rejestracyjną np. zdjęcia z kartotek policyjnych czy rentgenowskie, ponieważ są pozbawione cech twórczości osobistej. To samo tyczy się zdjęć legitymacyjnych i paszportowych, które mają za zadanie dokładne odzwierciedlenie fotografowanej osoby i powinny być sporządzane według przepisów prawa (odkryte ucho itp.)

Nie zawsze jednak zdjęcie portretowe nastawione na dokładne przedstawienie osoby będzie pozbawione cech utworu. Ciekawe stanowisko zajął w kwestii tego typu zdjęć Trybunał Sprawiedliwości UE. W jednym swoich wyroków (znajdziesz go o tu) wskazał, że:

„autor może dokonać swobodnych i twórczych wyborów na kilka sposobów i w różnych momentach jej realizacji. W fazie przygotowawczej autor może dokonać wyboru inscenizacji, pozy osoby fotografowanej lub oświetlenia. Podczas wykonywania fotografii portretowej może dokonać wyboru kadrowania, kąta ujęcia, a także wytworzonej atmosfery. Wreszcie przy wykonywaniu odbitek z kliszy autor może dokonać wyboru spośród istniejących technik wywoływania tej, którą zechce zastosować, a nawet użyć w razie potrzeby oprogramowania informatycznego. Poprzez dokonywanie tych różnych wyborów autor fotografii portretowej jest zatem w stanie odcisnąć na tworzonym dziele swój osobisty charakter”.

Jak widzisz, również fotografia portretowa może być uznana jako utwór.

Czy wystarczy pomysł na zdjęcie?

Mam nadzieję, że wytrwałeś do końca wpisu, bo chciałam wspomnieć o jeszcze jednej istotnej kwestii. Ochroną prawnoautorską jest objęty tylko sposób wyrażania – nie są nią objęte pomysły, idee, odkrycia, metody i zasady działania. Dla zaistnienia ochrony prawnoautorskiej wymagane jest, aby utwór był uzewnętrzniony, to znaczy, aby mogli się z nim zapoznać inni, poza autorem. Wobec czego, jeśli masz dobry pomysł na zdjęcie, nie czekaj, twórz!

Co wynika z powyższych rozważań? Fotografia nie musi być przejawem mistrzowskiego kunsztu jej twórcy, aby mogła zostać utworem w rozumieniu ustawy. Tak na prawdę, utwory fotograficzne możesz znaleźć nawet w swoim rodzinnym albumie…

W kolejnych wpisach będzie mowa o kategoriach utworów, takich jak dzieła inspirowane, zależne czy współautorskie.

Stay tuned!

*****