Karolina Sawicka

adwokat

Specjalizuję się w sprawach z zakresu prawa autorskiego, ze szczególnym uwzględnieniem prawa fotografii oraz muzyki. Na co dzień prowadzę kancelarię adwokacką na olsztyńskiej Starówce.
[Więcej >>>]

Potrzebujesz umowy lub porady?

W związku z istniejącą w dalszym ciągu epidemią koronawirusa (która “zniknęła” tylko na trochę w czasie wyborów), od wczoraj w powiatach, gdzie wzrost zakażeń jest największy obowiązują dodatkowe obostrzenia. Zmianie uległ limit osób na weselach i innych uroczystościach rodzinnych.

Część powiatów została oznaczona kolorem czerwonym – tam limit zmniejszono do 50 osób, z wyjątkiem obsługi. Z kolei w innych powiatach, oznaczonych kolorem żółtym, limit uległ zmianie do 100 osób, z wyjątkiem obsługi.

 

Lista ta, według zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia, ma być poddawana bieżącej analizie i może być modyfikowana dwa razy w tygodniu.

Oto lista powiatów: (źródło)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wprowadzono też zmiany w odniesieniu do wydarzeń religijnych odbywających się w Kościołach. Pierwsza kolumna to “obecnie”, druga “strefa czerwona”,  a trzecia to “strefa żółta”.

 

Z czym to się wiąże? Ponownie z tematem zwrotu zadatków i zaistnienia siły wyższej. Sytuacja będzie o tyle bardziej skomplikowana, że bieżąca modyfikacja i wprowadzanie dodatkowych obostrzeń nawet dwa razy w tygodniu wywoła absolutny chaos prawny i organizacyjny w odniesieniu do uroczystości weselnych.

Jeśli tydzień przed weselem zostanie zmniejszony limit gości do 50 osób, a umowa obejmowała liczbę 150 osób, to czy wesele jest możliwe do organizacji czy zachodzi siła wyższa? A jeśli ten limit zostanie zmniejszony z dnia na dzień? Albo z miesięcznym wyprzedzeniem?

Oj… naprawdę łączę się z Wami w tej trudnej sytuacji i zachęcam tych z Was, którzy mają kłopot z dojściem do porozumienia z drugą stroną umowy o skorzystanie z mojej pomocy

Pozdrawiam serdecznie z podlaskiej samotni!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 889 010 608e-mail: kontakt@prawyprofil.pl

16 lipca 2020 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie Schrems II, w którym stwierdził nieważność Tarczy Prywatności (Privacy Shield) umożliwiającej do tej pory transfer danych osobowych z UE do USA. TSUE w tym samym wyroku odniósł się również do stosowania standardowych klauzul umownych (SCC). Stwierdził, że ich stosowanie nadal jest możliwe, aczkolwiek do administratora danych lub podmiotu przetwarzającego należy sprawdzenie czy prawo państwa trzeciego zapewnia właściwą ochronę danych osobowych, a jeżeli tak nie jest, to podmioty te powinny wprowadzić dodatkowe zabezpieczenia lub w braku takiej możliwości zawiesić lub w ogóle zakończyć transfer danych do tego państwa. Głównie chodzi w tym przypadku o USA.

Na co dzień większość z nas stara się chronić własną prywatność i prywatność swoich klientów. Bulwersują Cię pewnie takie wiadomości jak ta, że ZUS podczas kontroli zwolnień lekarskich scrolluje fejsa w poszukiwaniu zdjęć z wakacji w okresie objętym L4. W USA natomiast legalne jest przekazywanie przez serwisy społecznościowe danych osobowych użytkowników sieci nie będących obywatelami amerykańskimi takim podmiotom jak NSA, FBI czy CIA.

Przechodząc do tzw. ad remu należałoby obecnie zastanowić się, czy ten wyrok TSUE ma wpływ na Twoją pracę.

Jak przypuszczam, większość z Was przetwarza dane osobowe swoich klientów na podstawie udzielonej przez nich zgody. I to nadal jest OK, z tym że obecnie (moim zdaniem) na Tobie jako administratorze danych osobowych spoczywa dodatkowy obowiązek poinformowania klienta o ryzyku, z jakim wiąże się ta zgoda. To znaczy – Twój klient powinien zostać poinformowany, że jego dane osobowe zostaną przekazane do państwa trzeciego, które nie zapewnia odpowiedniego stopnia ochrony danych. Ten obowiązek wynika (i wynikał) z art. 49 RODO, natomiast teraz wydaje mi się, że w obliczu wyroku w sprawie Schrems II przekazywanie danych do USA stało się ryzykowne, bowiem wprost stwierdzono, że państwo to nie zapewnia takich standardów ochrony danych osobowych jak unijne.

Zgoda nadal powinna być wyraźna, szczegółowa oraz świadoma – to się nie zmieniło. Jednak Twój klient powinien mieć świadomość ryzyka, jakie niesie za sobą udzielenie tej zgody.

Poza tym, część z Was korzysta zapewne z takich serwisów jak Smart Albums czy Smart Slides (oba są własnością Pixellu), PicTime, Shootproof, Fundy, AlbumWorks czy Pixieset, których serwery znajdują się w USA.

Do momentu opublikowania oficjalnego stanowiska EROD w sprawie wytycznych dotyczących stosowania SCC rozsądnym byłoby rozważenie skorzystania z serwisów rodzimych, jak np. Zalamo.

Zdaję sobie sprawę, że część z Was w głębokim poważaniu ma kwestie związane z ochroną danych osobowych… Tę część serdecznie pozdrawiam i upraszam o powstrzymanie się od wypowiedzi typu “a dajcie już spokój z tym RODO”. 🙂

Daleko jestem również od zajmowania jednoznacznego stanowiska w sprawie dotychczas stosowanych przez Was narzędzi pracy. Jako prawnik zalecam ostrożność i wskazuję na ryzyko w związku z omawianym wyrokiem TSUE. Co każdy z Was zrobi z tą informacją, to już zależy tylko i wyłącznie od Was 🙂

Dla bardziej dociekliwych polecam lekturę dokumentu opublikowanego przez EROD, gdzie znajdziecie odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.

Pozdrawiam z podlaskiej filii kancelarii na boso i szlafroku 🙂

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 889 010 608e-mail: kontakt@prawyprofil.pl

3. urodziny bloga

Karolina Sawicka10 maja 20205 komentarzy

Dzisiaj są 3. urodziny bloga. Powoli te urodziny cieszą mnie bardziej niż moje własne. Lubię skupić się wtedy dłużej na statystykach i wrócić myślami do pewnych wydarzeń związanych z działalnością bloga. Prywatnie też dobrze spojrzeć na to, czego się dokonało w minionym roku, jednak więcej na mojej “to do liście” znajduje się rzeczy, których nie zrealizowałam, co czasem frustruje. Tyle by się chciało zrobić! Jeśli zechcesz w ten piękny słoneczny dzień dołączyć do mnie w tej reminiscencji, będzie mi bardzo miło 🙂

Dokładnie 3 lata temu na blogu pojawił się pierwszy wpis o tym, kiedy fotografia jest utworem. Pierwsze wpisy były jeszcze bardzo ostrożne. Tzn. mało w nich było mnie. Mówiąc zupełnie wprost, były one po prostu sztywne 🙂 A ja nie jestem sztywną prawniczką… To już pewnie wiesz. Dzisiaj jest już o wiele lepiej. Nie czaję się z każdym słowem i akceptuję fakt, że nie każdy musi mnie lubić.

W tym roku pojawiło się mniej RODO (pamiętacie te RODO szaleństwo?), a więcej wirusa… i podatków 🙂 Wpisy, które chętnie czytaliście odnośnie podatków to:

  1. 8% VAT dla usług fotograficznych,
  2. Karta podatkowa a drony,
  3. Sprzedaż aparatu firmowego a VAT

Natomiast w przypadku tematów około-wirusowych chętnie czytane były:

  1. Od dzisiaj możesz iść w plener!
  2. Kary pieniężne za złamanie zakazów w trakcie epidemii koronawirusa, który powstał właściwie na życzenie mojego serdecznego Klienta Przemka 🙂

Absolutnym hitem na blogu był wpis “Stan zagrożenia epidemiologicznego a zadatek w sytuacji niewykonania umowy“. To o tyle zabawne, że jak wybuchła epidemia, to o zwrocie zadatku napisałam z 4 zdania 🙂 Okazało się (dzięki Wam oczywiście), że problem jest niezwykle złożony i że na niektóre pytania nie można uzyskać jednoznacznej odpowiedzi. Wiem od wielu z Was, że poradziliście sobie w tej trudnej sytuacji wzorowo. Czytałam o potrzebie zrozumienia, cierpliwości i myśleniu strategicznym, pod czym podpisuję się wszystkimi łapami! 🙂

Na blogu pojawiło się w tym roku mniej wywiadów. Ostatnim z nich był wywiad z mec. Dariuszem Mojeckim Nakaz zapłaty – sposób na odzyskanie wynagrodzenia.

Zerknęłam również na statystyki… Mój blog nie jest jakimś cudem elokwencji i merytoryki w jednym, jednak start z 600 wejść miesięcznie na 17 000 połechtał mojego ego 😀 Z kolei fanpage bloga na FB obserwuje prawie 1800! Konto na instagramie przekroczyło 500 osób obserwujących. Seriously, nie śniłam o takich liczbach! Dziękuję Wam :*

W ciągu tego roku nawiązałam również fantastyczną współpracę z CYK Magazyn. Niebawem ukazuje się już 5. numer. Redaktor naczelna CYK’a wyznała mi, że byłam pierwszą osobą, która odpisała jej na propozycję współpracy, co mnie niezwykle ucieszyło 🙂  Czuję się, jakby CYK był też trochę i moim dzieckiem 🙂

Świeżą i trochę zawieszoną z uwagi na epidemię współpracę nawiązałam również z eduweb. W jej ramach na blogu pojawił się wpis Ochrona wizerunku, a nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa! 🙂

Last, but not least… SKLEP! Jako dziecko bawiłam się w krzakach w Pabianicach w sklepową, sprzedawałam błotne zupy i kradzione kwiatki (wiem, paserka 🙂 ), a po niecałych 30 latach założyłam swój własny sklep. Ciągle pracuję nad jego wyglądem, a na Wasze potrzeby odpowiadam nowymi produktami.

W ogóle gdyby nie Wy moi Drodzy Czytelnicy to nie miałabym aż tylu powodów do radości. Jesteście ze wszech miar super, podziwiam Waszą pracę i podejście do niej.

Życzę sobie i Wam kolejnego fantastycznego roku a za ten z całego serca Wam dziękuję!

Trzymajcie się!

Karolina

P.S. Zapomniałabym! Z okazji urodzin mam dla Was prezent – 20% off przez tydzień na wszystkie umowy w sklepie 🙂 

Fotografia autorstwa Łukasza Pepola.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 889 010 608e-mail: kontakt@prawyprofil.pl

Od dzisiaj możesz iść w plener!

Karolina Sawicka20 kwietnia 202011 komentarzy

Wczoraj opublikowano kolejne rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. To już chyba siódme. Chciałam błyskotliwe to  skomentować, ale łączyłoby się to z użyciem słów niegodnych takiej porządnej prawniczki, pozostawię to więc bez komentarza. Ty nadal będziesz zdania, że jestem opanowana ( 🙂 ) , a ja zaraz pójdę na spacer do lasu odreagować, bo mogę. Tak samo jak Ty od dzisiaj możesz. Ba! Możesz przemieszczać się nie tylko w konkretnym celu jak dotychczas (zakup piwa na podleczenie kaca nie był takim celem jak się okazało dla pewnego młodego człowieka, którego to wyjście kosztowało 5.500 zł – łączę się z nim w bólu). Od dzisiaj możesz wyjść na spacer. Na przykład do lasu. Bez maski. Możesz iść w plener i zrobić sesję. Też bez maski. I właśnie o tych zmianach dzisiaj.

W pierwszej kolejności dla ciekawskich świata, lubiących wyzwania i niemających co robić wrzucam całość rozporządzenia <<KLIK>>.

I teraz mamy tam:

Zakaz z poprzedniego rozporządzenia dotyczący przemieszczenia się zawierał określenie  “w celu”  i obowiązywał do 19 kwietnia. Czyli od dzisiaj nie masz obowiązku wyjaśniania powodu Twojego wyjścia z domu i to wyjście nie musi być uzasadnione “niezbędnymi potrzebami dnia codziennego”. 

Dalej mamy: Zakaz zgromadzeń został utrzymany. Zwróć proszę jednak uwagę na punkt 2. Ograniczenia dotyczące spotkań nie dotyczą sytuacji, kiedy następuje ono w związku z wykonywaniem czynności zawodowych lub zadań służbowych. Warte zapamiętania w razie kontroli.

Dalej:A tutaj mowa o zakazach wstępu na różne tereny. Usunięto zakaz wstępu na tereny zielone typu błonia, parki, bulwary i lasy. Od dzisiaj można tam się udać.

W § 18 z kolei mamy:Nie wklejam całości, a jedynie pkt. 4:

To oznacza, że podczas świadczenia usług nie musisz nosić maseczki. Nie ma takiego obowiązku również w lesie (§ 18 pkt. 2 ust. 9).

Tyle na dziś!

Jeśli Twój głód wiedzy pozostał niezaspokojony zachęcam Cię do przeczytania ostatniego wpisu o karach pieniężnych za złamanie zakazów.

A jeżeli już spotkała Cię wątpliwa przyjemność otrzymania mandatu lub decyzji sanepidu, skorzystaj z mojej pomocy, bo pewnie coś da się z tym zrobić 🙂

A to ja korzystająca z przywileju przemieszczenia się  bez celu i siedzenia  na ławce w związku z wykonywaniem czynności służbowych 🙂

Pozdrawiam,  trzymajcie się!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 889 010 608e-mail: kontakt@prawyprofil.pl

Pamiętam, gdy jeden z moich klientów – olsztyński fotograf – zwrócił się do mnie z tematem nieopłaconej faktury. Był zaskoczony tym faktem, bo ani na etapie wykonania sesji ani po oddaniu zdjęć zamawiający nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń. Czyżby nie chciał zapłacić już od początku? Albo może zapomniał?

Nie, nie zapomniał, bo klient upominał się kilkakrotnie. Później upomniałam się ja – pisemnie.

W  końcu otrzymałam telefon z przeprosinami, że faktura została zagubiona (akurat). Gdy odpowiedziałam, że to nie nasza wina, że mają chaos w dokumentacji usłyszałam, że nie wypada mi jako adwokatowi być taką nieuprzejmą (hahaha 🙂 ).

W każdym razie – zapłacili.

A jeśli by tego nie zrobili?  Czy nakaz zapłaty to dobry sposób na odzyskanie wynagrodzenia?

Dziś wywiad z radcą prawnym Dariuszem Mojeckim, prowadzącym bloga Sprzeciw od nakazu zapłaty, czyli jak skutecznie bronić się w sądzie.

Karolina: Fotograf zawarł umowę na wykonanie sesji zdjęciowej. Sesja wykonana, klient zadowolony, ale wynagrodzenie na konto nie wpłynęło. Nie pomagają telefony, wezwania do zapłaty. W jaki sposób fotograf może w sądzie szybko uzyskać rozstrzygnięcie w sprawie o zapłatę wynagrodzenia?

Dariusz: Fotograf, bez względu na to, czy jest przedsiębiorcą czy nie, może w sądzie uzyskać nakaz zapłaty. Może to nastąpić przede wszystkim w postępowaniu upominawczym lub nakazowym.

Nakazy zapłaty to orzeczenia wydawane przez sąd na początkowym etapie postępowania. Jeśli pozew o zapłatę spełnia odpowiednie wymagania, to sąd wyda nakaz zapłaty. A pozwany, jeśli chce się bronić, musi taki nakaz zapłaty zaskarżyć. I dopiero wtedy sprawa toczy się „normalnie”.

Aby jednak taki nakaz zapłaty uzyskać, konieczne jest złożenie do sądu pozwu.

Karolina: Jak uzyskać nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym?

Dariusz: W postępowaniu upominawczym sąd wydaje nakaz zapłaty bez względu na to, czy w pozwie został złożony stosowny wniosek. Wystarczy, że pozew dotyczy roszczenia pieniężnego albo świadczenia innych rzeczy zamiennych. Czyli we wszelkich sprawach o zapłatę wynagrodzenia będzie istniała możliwość uzyskania nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym. Dopiero jeśli sąd uzna, że np. roszczenie jest oczywiście bezzasadne lub że zawarte w pozwie twierdzenia co do faktów budzą wątpliwość, nie będzie mógł wydać nakazu zapłaty.

Jeśli pozwany nie wniesie sprzeciwu od nakazu zapłaty, nakaz się uprawomocni. A sprawę będzie można skierować do komornika.

W sytuacji, gdy sąd nie wyda nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym albo pozwany złoży sprzeciw od nakazu zapłaty, sprawa będzie normalnie rozpoznana przez sąd.

Karolina: Czym się różni postępowanie nakazowe?

Dariusz: W tym postępowaniu rozpoznaje się tylko ograniczony zakres spraw. Będą to przede wszystkim sprawy, w których fakty uzasadniające roszczenie są udowodnione dokumentem urzędowym, zaakceptowanym przez dłużnika rachunkiem albo wezwaniem dłużnika do zapłaty i pisemnym oświadczeniem dłużnika o uznaniu długu. Te okoliczności rzadko się jednakże zdarzają.

Częściej będzie można spotkać się z sytuacją, gdy będzie możliwe dochodzenie zapłaty wynagrodzenia za dostawę towaru lub wykonanie usługi w transakcji handlowej oraz odsetek za opóźnienie w transakcjach handlowych.

W przeciwieństwie do postępowania upominawczego w postępowaniu nakazowym konieczne jest złożenie w pozwie wniosku o rozpoznanie sprawy w tym trybie.

Podobnie, jak w postępowaniu upominawczym, jeśli sąd wyda nakaz zapłaty, a pozwany go nie zaskarży, to nakaz się uprawomocni i otworzy drogę do egzekucji.

A jeśli pozwany złoży zarzuty od nakazu zapłaty, to sąd normalnie rozpozna sprawę, przeprowadzi dowody i wyda wyrok.

Karolina: Czyli postępowanie nakazowe wiąże się z większymi ograniczeniami. A jakie są korzyści z takiego postępowania?

Dariusz: W postępowaniu nakazowym niższa jest opłata sądowa od pozwu. Ponadto pozwany, zaskarżając nakaz zapłaty, jest również zobowiązany do wniesienia opłaty sądowej. Dodatkowo nakaz zapłaty (nawet zaskarżony) daje podstawę do uzyskania zabezpieczenia.

Karolina: Co powinien zawierać pozew?

Dariusz: O podstawowych wymaganiach pozwu pisałem w jednym z artykułów na moim blogu <<KLIK>>. Generalnie pozew powinien spełniać wymagania formalne pisma procesowego, wymagania formalne pozwu, jak również ewentualnie wymagania formalne pisma w postępowaniu gospodarczym, jeśli np. zarówno fotograf, jak i jego klient są przedsiębiorcami.

Karolina: Czyli trochę tego jest 🙂 Jest jeszcze coś o czym powinien pamiętać fotograf składając pozew do sądu?

Dariusz: Oprócz spełnienia wymogów formalnych kluczowa jest kwestia przedstawienia odpowiednich dowodów. W przypadku fotografów dochodzących wynagrodzenia najważniejszym dowodem będzie umowa i potwierdzenie jej wykonania.

Co ważne, w postępowaniu gospodarczym trzeba pamiętać, aby już w pozwie powołać wszystkie twierdzenia i dowody. W przeciwnym wypadku istnieje ryzyko utraty prawa do powoływania dalszych twierdzeń i dowodów. W takim postępowaniu istnieją również przepisy ograniczające możliwość powoływania świadków, gdyż wszystkie kluczowe okoliczności powinny być udowodnione dokumentami.

Karolina: Bardzo Ci dziękuję za rozmowę.

***

Podsumowując: czy nakaz zapłaty jest dobrym sposobem na odzyskanie wynagrodzenia? Na pewno szybszym niż zwykłe postępowanie sądowe (o ile pozwany nam tego nakazu nie zaskarży) i tańszym, a to powoduje, że to naprawdę warto rozważyć skorzystanie z tych trybów.  

Polecam Wam również poradnik Dariusza Jak ustalić adres pozwanego?

A jeśli masz jakieś pytania związane z tym tematem zachęcam Cię do skorzystania z pomocy 🙂

Trzymajcie się!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 889 010 608e-mail: kontakt@prawyprofil.pl