Karolina Nowalska

adwokat

Specjalizuję się w sprawach z zakresu prawa autorskiego, ze szczególnym uwzględnieniem prawa fotografii oraz muzyki. Na co dzień prowadzę kancelarię adwokacką na olsztyńskiej Starówce.
[Więcej >>>]

Potrzebujesz umowy lub porady?

Ugoda w słynnej sprawie Monkey selfie

Karolina Nowalska20 września 2017Komentarze (0)

Po kilku latach zakończył się spór w sprawie tzw. Monkey selfie. Wspominałam o tej sprawie przy okazji rozważań na temat tego, kiedy fotografia jest utworem i czy zdjęcie musi zostać wykonane przez człowieka, aby mogło zostać za utwór uznane. W tej sprawie została zawarta ugoda, ale czy jest ona korzystna dla obu stron, oceńcie sami. 

Przypomnijmy sobie krótko, o co w sprawie chodziło. Otóż, w 2011 r. fotograf David Slater przebywał na indonezyjskiej wyspie Celebes, gdzie przygotowywał reportaż. Podczas tych przygotowań miała miejsce sytuacja, która dała początek wielu dyskusjom na temat tego, czy prawa autorskie powinny zostać przyznane również zwierzętom. Co się stało? Samica makaka o imieniu Naruto zrobiła sobie kilka fotografii. Następnie jedno z tych zdjęć zostało opublikowane na wikipedii w domenie publicznej. Slater zażądał usunięcia fotografii, jednak wikipedia odmówiła argumentując, że zdjęcie nie podlega ochronie prawnoautorskiej.

Fotograf twierdził jednak, że ustawił aparat na statywie, odpowiedni kadr i po prostu pozwolił małpie nacisnąć spust migawki (pamiętasz ten wpis? Podobna sytuacja, prawda?), wobec tego miał swój wkład twórczy w powstanie zdjęcia. Sprawa trafiła do sądu z powództwa PETA – międzynarodowej organizacji na rzecz etycznego traktowania zwierząt. PETA podnosiła, że małpa jak najbardziej jest autorem zdjęcia i przysługują jej z tego tytułu prawa autorskie. Domagała się, aby zdjęcie podpisywane było imieniem makaka oraz prawa do dysponowania przychodami ze sprzedaży fotografii, które to miały być przeznaczane na rzecz ginących gatunków zwierząt. Stanowiska organizacji jednak nie podzielił ani Sąd Federalny San Francisco ani sąd odwoławczy.

W sprawie jednak została zawarta ugoda. David Slater zobowiązał się do przekazywania 25% zysków z fotografii na rzecz ratowania ginących gatunków zwierząt. Mimo, że sprawa zakończyła się polubownie można powiedzieć, że Slater przegrał w nierównej walce przeciwko potężnej organizacji. Sprawa zniszczyła mu życie, facet nie ma na rachunki, nie ma na zapłatę wynagrodzenia dla prawnika reprezentującego go w tej sprawie, ba, nie miał nawet na bilet, aby uczestniczyć w ostatniej rozprawie i usłyszeć wyrok. Slater zrezygnował z fotografii i myśli o kursie na trenera tenisa i o wyprowadzaniu psów…

Prawnik PETA twierdzi z kolei, że ta sprawa ukazała potrzebę rozciągnięcia podstawowych praw również na zwierzęta. Nie tylko dla ich własnego dobra, ale dlatego aby zapobiec ich wykorzystywaniu przez ludzi.

Jedyny plus w tej całej sprawie, który dostrzega David Slater jest fakt, że świat skierował uwagę na ginący gatunek makaka, w wyniku czego być może sytuacja tych zwierząt ulegnie poprawie.

A Ty co myślisz o tej sprawie?

fot. David Slater

 

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Adwokacka Karolina Nowalska w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 0 komentarze… dodaj teraz swój }

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Adwokacka Karolina Nowalska w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: