Karolina Nowalska

adwokat

Specjalizuję się w sprawach z zakresu prawa autorskiego, ze szczególnym uwzględnieniem prawa fotografii oraz muzyki. Na co dzień prowadzę kancelarię adwokacką na olsztyńskiej Starówce.
[Więcej >>>]

Fotografia – granica między dziełem inspirowanym a zależnym

Karolina Nowalska28 czerwca 2017Komentarze (0)

W jednym z poprzednich wpisów omawiałam, kiedy fotografia może być rozpatrywana w kategoriach utworu, a co za tym idzie – kiedy podlega ona ochronie prawnoautorskiej. W dzisiejszym wpisie chciałabym pokrótce (ponieważ spędzam urlop na pięknym Podlasiu) omówić dwie z kategorii utworów, a odnoszące się stricte do fotografii. Są to dzieła zależne i inspirowane. Poznanie granicy między tymi kategoriami jest niezbędne do wykonywania fotografii bez obaw naruszenia praw autorskich przysługujących innemu twórcy.

Na wstępie od razu zaznaczę, że po części teoretycznej skupię się na kilku przykładach, także jeśli w trakcie czytania stwierdzisz, że nadal nie czujesz różnicy, dotrwaj do końca. Na pocieszenie również powiem Ci, że nie tylko Ty możesz mieć z tym problem, ponieważ wyznaczenie tej granicy jest niekiedy bardzo trudne, co uwidacznia się w niejednolitym orzecznictwie polskim i międzynarodowym. 

Czym jest dzieło inspirowane? 

Dziełem inspirowanym jest utwór, który powstał ze względu na inne dzieło, jednak nie przejmuje z niego elementów chronionych prawem autorskim, wobec czego eksploatacja tego utworu nie wkracza w niczyje osobiste ani majątkowe prawa autorskie. A jakie są to elementy? Pomocnym w ich określeniu może być orzeczenie Sądu Najwyższego (sygn. I CR 104/72), w którym stwierdzono, że za kryterium rozgraniczające dzieła inspirowane od zależnych należy uznać twórcze przetworzenie elementów dzieła inspirującego w taki sposób, aby o dziele powstałym decydowały już jego własne, indywidualne elementy. Utwór ten powinien posiadać cechy twórczości samodzielnej, a przejęty może zostać jedynie wątek utworu cudzego.

Najważniejszą cechą utworu inspirowanego jest jego samoistność tzn. że może on przejąć np. styl czy pomysł z innego dzieła i nie będzie to opracowanie, ale oryginalny utwór.

Co istotne, na stworzenie dzieła inspirowanego nie jest wymagana zgoda autora dzieła, z którego czerpiemy inspirację – i to niezależnie od tego, czy majątkowe prawa autorskie do niego istnieją czy już wygasły. Co za tym idzie, nie trzeba również na egzemplarzach powstałego utworu inspirowanego oznaczać twórców ani tytułów utworów, z których czerpano.

Jakie wobec tego cechy ma utwór zależny? 

W utworze zależnym muszą być rozpoznawalne wątki cudzej twórczości. Utwór powstały niejako na bazie innego jest to utwór zależny, z tym że wystarczającym jest aby rozpoznawalny był chociażby fragment, nie cała kompozycja. Zatem wykonując kolaż, w którym jednym z elementów jest cudze zdjęcie albo kolorując zdjęcia pierwotnie wykonane w technice czarno – białej tworzymy dzieło zależne. Co istotne – tak samo jak przy utworze, wkład własny w stworzenie takiej fotografii zależnej również musi być twórczy. 

Ochrona prawnoautorska tak powstałej fotografii nie różni się w zasadzie od ochrony dzieła pierwotnego – również przysługują Tobie jako twórcy prawa majątkowe i osobiste, a także występują w stosunku do takiego zdjęcia ograniczenia wynikające z przepisów o dozwolonym użytku. Co ciekawe, ochrona prawnoautorska dzieła zależnego powstanie bez względu na to, czy jej twórca uzyskał zgodę autora dzieła macierzystego.

Pamiętaj jednak, że jeśli przywłaszczysz sobie autorstwo do całego utworu, możesz narazić się na zarzut plagiatu. 

Różnica?

Zasadniczą różnicą pomiędzy tymi kategoriami utworów jest konieczność uzyskania zgody twórcy dzieła macierzystego (oczywiście o ile prawa autorskiego do niego nie wygasły) jeśli chcesz powstałą w ten sposób fotografią rozporządzać i korzystać z niej. Jest to zgoda konieczna – w przeciwnym wypadku dojdzie do naruszenia praw autorskich. Zazwyczaj dochodzi do uregulowania tej kwestii w drodze umowy.

Oczywiście, jeśli interesują Cię definicje legalne takie odnajdziesz w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a jest to art. 2 tej ustawy, który brzmi następująco:

„1. Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego.

2. Rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły. W przypadku baz danych spełniających cechy utworu zezwolenie twórcy jest konieczne także na sporządzenie opracowania.

3. Twórca utworu pierwotnego może cofnąć zezwolenie, jeżeli w ciągu pięciu lat od jego udzielenia opracowanie nie zostało rozpowszechnione. Wypłacone twórcy wynagrodzenie nie podlega zwrotowi.

4. Za opracowanie nie uważa się utworu, który powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem.

5. Na egzemplarzach opracowania należy wymienić twórcę i tytuł utworu pierwotnego.”

Ok, mamy za sobą teorię, teraz przyjrzyjmy się przykładom fotografii inspirowanych i zależnych. 

Ryszard Markiewicz w książce „Zabawy z prawem autorskim” w sposób dosłownie obrazowy tłumaczy m.in. różnicę między utworami inspirowanymi a zależnymi. Jest to jedna z nielicznych książek prawniczych z „obrazkami”, czyta się ją przyjemne, więc jeśli chcesz zgłębiać tajemnice prawa autorskiego dotyczącego fotografii (poświęcony jest temu obszerny rozdział) to zachęcam do sięgnięcia po tę książkę albo do śledzenia mojego bloga 🙂 

Ale ad rem. I tak np. :

  1. zachodząca relacja pomiędzy obrazem Pabla Picassa Les Demoiselles d’Avignon, obrazem Roberta Colesscotta Les Demoiselles d’Alabama oraz fotografią autorstwa Jaimie Warren’a Autoportret to inspiracja w czystej postaci.
  2. fotografie przedstawiające biznesmena stojącego na krawędzi drapacza chmur (sprawa Kaplan v. Stock Market Photo Agency) to inspiracja, a głównym argumentem jest – idea, pomysł są poza ochroną.
  3. okładka płyty Beatlesów Abbey Road oraz reklama wzorów Kinder Aggugini dla sklepów Macy to inspiracja, dlatego że doszło do wykorzystania jedynie nietwórczych elementów okładki.
  4. słynne orzeczenie sądu angielskiego w sprawie Temple Island v. New English dotyczące czerwonego autobusu. Tutaj sąd stwierdził, że doszło do naruszenia praw autorskich i jest to orzeczenie kontrowersyjne, ponieważ zmierza ku temu, że ochronie podlega również pomysł. 
  5. grafika Thierry’ego Guetta w stosunku do fotografii przedstawiającej Jimiego Hendrixa autorstwa Jima Marshalla jest utworem zależnym. Z fotografii przejęto zarysy postaci i ich układ, gesty oraz mimikę, a zmieniono tło, cieniowanie i kolorystykę. 

Zdaję sobie sprawę, że powyższe przykłady powinny być zobrazowane, jednakże musiałabym zamieścić w tym wpisie co najmniej 12 fotografii, a mam bardzo słaby zasięg 🙁 A poza tym ocierałabym się już o prawo cytatu, które omówię w kolejnych wpisach:)

Odsyłam zatem ciekawskich do wyszukiwarki, bądź zapoznania się ze wspomnianymi sprawami, które podlinkuję od razu po powrocie z urlopu.

Tak na marginesie, szkoda, że polskie sądy w sprawach o naruszenie praw autorskich dotyczących fotografii w uzasadnieniach wyroków nie zamieszczają spornych zdjęć, co jest powszechne np. w Stanach Zjednoczonych. Znacznie ubarwiłoby to zapoznawanie się z obszernymi uzasadnieniami, nie sądzisz? 

Pozdrawiam Cię z pięknego Podlasia 🙂

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: