Karolina Sawicka

adwokat

Specjalizuję się w sprawach z zakresu prawa autorskiego, ze szczególnym uwzględnieniem prawa fotografii oraz muzyki. Na co dzień prowadzę kancelarię adwokacką na olsztyńskiej Starówce.
[Więcej >>>]

Cytat w fotografii

Karolina Sawicka05 stycznia 20193 komentarze

Na prawo cytatu powołuje się najczęściej ten, któremu zarzuca się naruszenie praw autorskich. Żeby mieć w zanadrzu mocne kontrargumenty niezbędna jest wiedza wykraczająca poza poziom podstawowy. A taki poziom można było osiągnąć po przeczytaniu mojego poprzedniego wpisu Fotografia jako cytat.

Dzisiaj zgłębię temat wnikliwiej i postaram się dostarczyć Ci silnych argumentów. Uwierz mi, że są to informacje, które warto przyswoić.

Prawo cytatu to jedno z podstawowych ograniczeń praw autorskich na rzecz dozwolonego użytku. Z drugiej jednak strony jest to uprawnienie, po które chętnie sięgają twórcy działając w  słusznym przekonaniu, że działalność twórcza nie może odbywać się w próżni i wymaga korzystania z osiągnięć innych.

Tak jak cytowanie w utworach naukowych i literackich nie powinno przysparzać większych trudności, tak w przypadku cytatu plastycznego, w zakresie którego mieści się fotografia, może być bardziej skomplikowane. 

Przesłanki stosowania

Prawo cytatu, zdefiniowane w art. 29 Pr. aut. pozwala na przytaczanie w utworach stanowiących samoistną całość m.in. utworów fotograficznych w ściśle określonym celu takim jak wyjaśnianie, nauczanie, polemika oraz analiza krytyczna lub naukowa. Możliwy jest również cytat uzasadniony prawami gatunku twórczości. 

Te przesłanki muszą wystąpić łącznie. Dodatkowo, koniecznym jest spełnienie obowiązku oznaczenia imienia oraz nazwiska twórcy,  a także podanie źródła utworu. Wszystkie te warunki niejednokrotnie gubią powołujących się na prawo cytatu.  

Samoistna całość i twórczość

Przede wszystkim utwór, w którym cytujemy sam w sobie musi stanowić samoistną całość i musi być twórczy. Oznacza to,  że cytat powinien pozostawać w takiej proporcji do wkładu własnej twórczości, aby nie było wątpliwości, że powstałe własne, niezależne dzieło. Nie będzie więc cytowaniem zwykłe naśladownictwo czy pasożytnicze zapożyczenie (posłużenie się cytatem w celu wykorzystania jego renomy). Bo jeśli brak własnej twórczości to czy istnieje uprawnienie do ograniczania cudzych praw autorskich? 

Rozpowszechnienie

Utwór, który ma posłużyć jako cytat ma być ponadto rozpowszechniony, co jest warunkiem raczej oczywistym, ponieważ fakt, że ktoś znalazł w Internecie zdjęcie oznacza, że pierwotnie ktoś (najczęściej autor) je tam umieścił.

Rozmiar

Znaczenie ma również rozmiar cytowanego utworu. Drobny utwór można przytaczać w całości i niektóre wyroki wskazują, że fotografia może za taki zostać uznana. Większe natomiast utwory powinny pozostawać w takiej proporcji, żeby nie było wątpliwości że mamy do czynienia z nowym dziełem. Jeśli wobec tego magazyn umieszcza na okładce fotografię bez wiedzy i zgody autora i powołuje się następnie na prawo cytatu, należałoby przeprowadzić dowód na to, czy po usunięciu tego zdjęcia z okładki pozostanie na niej coś więcej aniżeli elementy stałe takie jak tytuł, numer itp. Jeśli nie, będzie to przekroczenie prawa do cytatu. 

Oznaczenie autora

Oznaczenie twórcy oraz źródła stanowi conditio sine qua non, czyli warunek konieczny. Co interesujące, dotyczy to także utworów, które zostały opublikowane anonimowo. Twórca ma takie prawo i w żadnym przypadku nie kreuje ono domniemania, że w ten sposób upoważnił on kogokolwiek do przejmowania jego twórczości. Niektórzy, już jako pozwani w procesach o naruszenie praw autorskich, bronią się dość kuriozalnym argumentem, że nieoznaczenie autora było podyktowane chęcią poszanowania jego anonimowości. To myślenie jest błędne. Nawet jeśli chcący skorzystać z danego utworu fotograficznego użył wszelkich możliwych środków i sposobów na ustalenie autora i okazało się to niemożliwe to ewentualnością będzie albo podanie informacji, że cytat pochodzi od anonimowego twórcy albo zwrócenie się do właściwej organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, która do czasu ustalenia twórcy może wykonywać jego prawa autorskie. 

W orzecznictwie polskich sądów powszechnych odnalazłam tylko jeden wyrok, krytykowany zresztą przez specjalistów z zakresu prawa autorskiego, w którym sąd stwierdził, że nieoznaczenie autorstwa nie stoi na przeszkodzie użycia danej fotografii w ramach cytatu. Pozostała większość stoi na słusznym stanowisku, że jest to warunek niezbędny. Jeśli już o orzecznictwie mowa, to znaczna część wyroków w sprawach o naruszenie praw autorskich, w których pozwani ratują się prawem cytatu jest na ich niekorzyść. Wynika to w mojej ocenie z nieświadomości, że cytat aby był cytatem musi spełnić łącznie kilka przesłanek, a najczęściej spełnia jedną, dwie.

Cele cytatu

Dalej, są jeszcze cele cytatu: wyjaśnianie, nauczanie, polemika oraz analiza krytyczna lub naukowa. I w tym przypadku wystarczające jest spełnienie jednego z nich.

Powoływanie się na  analizę krytyczną, w szczególności odnośnie fotografii jest w moim odczuciu często nadużywane. Nie może być tak, że wykorzystuje się zdjęcie pod hasłem analizy krytycznej, a następnie dokonuje się tej analizy pobieżnie poprzez dodanie dwóch, trzech zdań komentarza. Była taka sprawa, zakończona wyrokiem, w której bez zgody autora opublikowano fotografie kilku kobiet należących do zespołu cheerleaderek, a zrobiono to pod szyldem analizy krytycznej i oceny ich aktywności. Sam artykuł zaś okraszono tytułem chcącym wywołać tanią sensację. W tym przypadku nie mogło być mowy o spełnieniu jednego z celów cytatu. 

Wyjaśnianie jako jeden z kolejnych celów musi być wyjaśnianiem cudzej lub własnej twórczości. Ponadto, musi pozostawać w związku funkcjonalnym z utworem. W jednym z wyroków sąd uznał, że umieszczenie zdjęcia przedstawiającego wizerunek reżysera przy informacji o jednym z jego filmów jest nie tylko wyjaśnianiem poprzez uwidocznienie jego wizerunku, ale również nauczaniem poprzez rozpowszechnianie ów wizerunku w kraju i za granicą. Profesor Ryszard Markiewicz zauważa jednak (słusznie zresztą), że do nauczania o filmie nie jest potrzebne pokazywanie twarzy reżysera. Wydaje się wobec tego, że rozumowanie sądu w tym przypadku nie było do końca trafne.

Fotografie reporterskie

Powoływanie się na możliwość wykorzystywania fotografii reporterskich również jest stąpaniem po grząskim gruncie. Fotografiami reporterskimi są te, na których jawi się autentyczny obraz uchwyconego na gorąco momentu, który ma ponadto wywyływać zainteresowanie społeczne. Wówczas faktycznie zdjęcia te korzystają z dobrodziejstwa dozwolonego użytku publicznego, w ramach którego mogą być rozpowszechnione w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji. 

Inne formy twórczości

Jest jeszcze pastisz, karykatura czy kolaż. Formy, w których często używane są cytaty plastyczne. Jeśli powstający w ramach tych gatunków utwór jest samodzielny a sens cytowanego utworu na tyle zmieniony by można było uznać, że przedstawia indywidualne spojrzenie autora na problematykę zawartą w utworze cytowanym to jest ok.

Zdjęcia z Facebooka

Jeśli chodzi o printscreeny to wykonanie zrzutu z ekranu, wycięcie zdjęcia i wykorzystanie go na swojej stronie internetowej czy blogu jest takim samym naruszeniem praw autorskich jak pobranie zdjęcia bezpośrednio ze strony autora. Zastosowana technika zrzutu ekranu nie uprawnia do powołania się na prawo cytatu. Poświęciłam temu zagadnieniu osobny wpis Prinstcreen to nie cytat. 

Dozwolonym jest jednak udostępnianie fotografii na takich portalach jak np. Facebook poprzez użycie stworzonego na te potrzeby, jak mniemam, przycisku „udostępnij”. Nie będzie prawidłowym pobranie zdjęcia z czyjegoś profilu do pamięci komputera, a następnie opublikowanie go u siebie. Akurat całkiem niedawno zakończyłam sprawę, w której pozwany stał na stanowisku, że pobranie zdjęcia z fanpage’a mojego klienta – fotografa, a następnie umieszczenie go na wszelkich możliwych stronach reklamujących działalność pozwanego jest w porządku, ponieważ galeria miała ustawienia „publiczne”. Myślę jednak, że 99% fotografów ma te galerie publiczne po to, aby potencjalni klienci mogli zapoznawać się z ich twórczością, a nie po to aby ktokolwiek mógł z niej za darmo korzystać 🙂

Mam nadzieję, że udało mi się wyjaśnić sprawę cytowania w fotografii na tyle, że czujesz się w tej kwestii pewniej i na podstawie tego wpisu jesteś w stanie przygotować sobie kilka, mocnych argumentów w rozmowie z osobą, która naruszenie Twoich praw autorskich tłumaczy prawem cytatu. 

Pozdrowienia!

 

Sygnatury wspomnianych spraw: 

  • wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10.06.2016 r., sygn. I Aca 275/16 oraz krytyczny komentarz do niego w R. Markiewicz, Fotografia portretowa i prawo cytatu – na marginesie orzeczenia SA w Krakowie z dnia 10 czerwca 2016 r., w: A. Olejniczak, M. Orlicki, J. Pokrzywniak (red.) Z badań nad prawem prywatnym. Księga pamiątkowa dedykowana Profesorowi Andrzejowi Kochowi, Poznań 2017.,
  • wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26.10.2017 r., sygn. I Aca 1159/16

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 889 010 608e-mail: kontakt@adw.olsztyn.pl

{ 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Jakub Styczeń 5, 2019 o 16:42

\”Był taki wyrok, w którym bez zgody autora opublikowano fotografie kilku kobiet należących do zespołu cheerleaderek, a zrobiono to pod szyldem analizy krytycznej i oceny ich aktywności.\”
–> Hmm… wyrok? Może chodziło o artykuł w piśmie? 🙂

Odpowiedz

Karolina Sawicka Styczeń 5, 2019 o 19:49

Haha, faktycznie trochę niefortunny skrót myślowy 🙂 Oczywiście artykuł był w prasie, ale sprawa zakończyła się wyrokiem 🙂

Odpowiedz

Jan Lipiec 7, 2019 o 00:51

Bardzo pomocny tekst, dziekuję. Jedna ważna uwaga: zaimek „ów” odmieniamy przez przypadki i rodzaje. Ów – owego – owemu etc. Jeśli rodzaj żeński to owa – owej etc.
W zdaniu „poprzez rozpowszechnianie ów wizerunku w kraju i za granicą.” popełniono drastyczny błąd. Powinno być ” poprzez rozpowszechnianie OWEGO wizerunku w kraju i za granicą.” Bardzo proszę o zapoznanie się z zasadami odmiany zaimka „ów” przez przypadki – polecam słownik – i o korektę błędu. Trzeba walczyć z niechlujstwem językowym, zwłaszcza w tak wartościowych tekstach. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka Karolina Sawicka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka Karolina Sawicka z siedzibą w Olsztynie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kontakt@adw.olsztyn.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: